To pewien paradoks, że do ciała, które w założeniu ma być apolityczne, wchodzą ludzie wybierani przez polityków w trybie czysto politycznym. Ale nie jest to żadna nowość, tak było zawsze.
Elżbieta Chojna-Duch i Andrzej Bratkowski są więc kandydatami partyjnymi. Niemniej jednak obydwoje kandydaci to fachowcy.
Elżbieta Chojna-Duch, choć nie jest specjalistką z dziedziny polityki pieniężnej, ma jednak duże doświadczenie w dziedzinie finansów i polityki finansowej. Była dwukrotnie wiceministrem finansów, jest profesorem prawa finansowego. Nie była działaczem partyjnym, występowała zawsze jako ekspert. Fakt, że jest obecnie wiceministrem finansów, nie będzie kolidował z jej nową funkcją, bo z fotela ministerialnego musi zrezygnować w momencie otrzymania nominacji na członka RPP.
Media informowały o jej problemach z prawem w przeszłości (Elżbieta Chojna-Duch była oskarżona o wynajmowanie mieszkania i nieodprowadzanie od tego podatku). Jednak, o ile mi wiadomo, nie zostały jej postawione żadne zarzuty, nie jest też prowadzone wobec niej żadne postępowanie. Obowiązuje więc zasada domniemania niewinności.
Andrzej Bratkowski natomiast nie budzi żadnych wątpliwości. Był w przeszłości wiceprezesem NBP i głównym ekonomistą Pekao SA. Bez wątpienia ma więc odpowiednie kwalifikacje do pełnienia nowej funkcji.