Link4 była do niedawna najbardziej kontrowersyjną na polskim rynku firmą ubezpieczeniową. I pierwszą, która zaczęła oferować polisy komunikacyjne bez pośrednictwa agentów - tylko przez telefon i internet. Do jesieni zeszłego roku w swoich kampaniach reklamowych Link4 skupiał się na atakowaniu agentów. A to przedstawiał w reklamówkach sceny pożegnania klientów z agentami (słynny spot "Ta ostatnia niedziela"), a to wyśmiewał się z samych agentów, którym klienci pokazywali figę zamiast pliku banknotów wpłacanych do tej pory z tytułu prowizji (reklamówki z kabareciarzami Grzegorzem Wasowskim i Sławomirem Szczęśniakiem).
I choć kilka miesięcy temu Link4 zmienił swoją strategię reklamową i obiecał, że nie będzie już atakował agentów, to ci nie odpuścili.
Polska Izba Pośredników Ubezpieczeniowych i Finansowych nie wycofała z sądu wcześniej złożonych pozwów przeciw Link4.
Czytaj też:
Link4: koniec reklamowej wojny z agentami! oraz
w ubezpieczeniach znów sączy się jad zerknij też na informację o tym, że
firma ubezpieczeniowa po interwencji Wyborczej.biz i Gazety Wyborczej zmieniła swoją reklamówkę Choć sąd początkowo odrzucił jej wniosek o zabezpieczenie powództwa i zakazanie emisji przez Link4 "reklam łączących atrakcyjną cenę ubezpieczeń oferowanych przez towarzystwo z informacją o prowizji agentów ubezpieczeniowych", to w piątek zapadł korzystny dla izby zrzeszającej pośredników wyrok.
Sąd pierwszej instancji nakazał firmie Link4 opublikować trzy razy przeprosiny w prasie i telewizji oraz wpłacić 100 tys. zł na rzecz Zamku Królewskiego w
Warszawie. Sąd Gospodarczy uznał, że zaskarżone przez Polską Izbę Pośredników Ubezpieczeniowych i Finansowych reklamy były nieetyczne i naruszały dobre obyczaje. Sąd zakazał też emisji reklam podważających profesjonalizm
agentów ubezpieczeniowych i ukazujących ich w negatywnym świetle. PiPUiF domagała się od Link4 przeprosin i wpłaty miliona złotych.
Sąd nie do końca zgodził się jednak z argumentami izby zrzeszającej pośredników. Według sądu ani informowanie klientów o tym, że agenci żyją z wpłacanych przez klientów prowizji, ani twierdzenie w reklamie, że ubezpieczenia w Link4 mogą być tańsze, nie wprowadza konsumenta w błąd i nie jest nieprawdziwe. Sąd, uznając w tej części argumenty Link4, uzasadnił, że konsumenci są ludźmi rozważnymi i świadomie dokonują wyboru oferty ubezpieczeniowej.
Czytaj też:
OC i AC za grosze? Powinni tego zabronić! Zerknij też:
Internauci uważają, że dobra cena za przeciętną polisę samochodowego OC to... Prawdopodobnie Link4 odwoła się od wyroku. Cytowany w komunikacie Adam Horosz, prezes Link4, tak skomentował orzeczenie sądu: - Jesteśmy zadowoleni z tej części wyroku, w której sąd przyznał, że Link4 jest firmą uczciwą, zachowującą się fair w stosunku do klientów. Sąd przychylił się również do naszych argumentów mówiących, że przekazy reklamowe Link4 przede wszystkim podkreślają, że klient towarzystw ubezpieczeniowych może samodzielnie dokonywać wyboru oferty i ostateczna decyzja zawsze należy do niego. To, jaki podmiot klienci wybiorą, wynika wyłącznie z oceny jakości oferty. Nie zgadzamy się jednak z drugą częścią wyroku, w której sąd uznał, że forma reklamy "Ta ostatnia niedziela" jest sprzeczna z dobrymi obyczajami.