Biznes Ludzie Pieniądze

Pekao będzie miało panią prezes?

Maciej Samcik, Nina Hałabuz
11.01.2010 , aktualizacja: 11.01.2010 21:20
A A A Drukuj
Alicja Kornasiewicz, szefowa biura maklerskiego UniCredit CAIB, jest najpoważniejszą kandydatką do objęcia schedy w Banku Pekao po Janie Krzysztofie Bieleckim. Dziś o wszystkim zadecyduje rada nadzorcza banku




Taka nominacja nie byłaby niespodzianką. Kornasiewicz nie od dziś ma w grupie UniCredit, której częścią jest Bank Pekao, bardzo mocną pozycję.

Nie tylko zarządza polską odnogą biura maklerskiego UniCredit CAIB, ale też szefuje austriackiemu bankowi inwestycyjnemu o tej samej nazwie oraz zarządza we włoskiej grupie całym obszarem bankowości inwestycyjnej na terenie tzw. Europy wschodzącej. Zwłaszcza ta ostatnia funkcja czyni ją jednym z kluczowych menedżerów w grupie UniCredit.

Początkowo większe szanse dawano Luigiemu Lovaglio, dotychczasowemu wiceprezeowi Pekao. W banku mówiło się, że w istocie to on podejmuje kluczowe decyzje. To dzięki niemu Bank Pekao wyrósł na jedną z najbardziej efektywnych instytucji finansowych w Polsce. W zeszłym roku Lovaglio zdał przed Komisją Nadzoru Finansowego egzamin ze znajomości języka polskiego i wydawało się, że UniCredit przygotowuje go do przejęcia schedy po Bieleckim.

Tyle że według naszych informacji wcale nie jest pewne, że Lovaglio w ogóle wystartował w wyścigu na szefa Pekao! - Nie mogę nic powiedzieć, ale ostrożnie podchodziłbym to tezy o kandydaturze Lovaglio - mówi nam osoba zbliżona do rady nadzorczej. - I mogę zapewnić o jednym: rada nie jest skonfliktowana - dodaje. Włosi mają przeciwko nominacji Lovaglio bardzo silny argument. We wszystkich krajach, w których inwestuje UniCredit, ich bankami oficjalnie kierują lokalni menedżerowie. Jeśli Lovaglio, widząc, że nie ma szans na poparcie Włochów, sam wycofał się z walki o fotel prezesa, Kornasiewicz może nie mieć jutro żadnego kontrkandydata.

Atutem Kornasiewicz w oczach włoskich szefów UniCredit może być doświadczenie w wielkiej polityce. W latach 1997-2000 była przecież wiceministrem skarbu w rządzie Emila Wąsacza.

Przeciwnicy jej kandydatury mówią, że zawsze będzie się za nią ciągnęło skojarzenie, że jej prezesura w Pekao jest "zapłatą" za to, że przygotowała w 1998 r. prywatyzację banku z żubrem w logo, na której Włosi zrobili doskonały interes. Wkrótce po odejściu z resortu skarbu, gdzie pełniła funkcję wiceministra i uczestniczyła m.in. w prywatyzacji PZU, została prezesem zarządu biura maklerskiego CA IB. Pod jej kierownictwem biuro maklerskie wyrosło na jedną z największych instytucji obsługujących oferty publiczne spółek i rynek papierów wartościowych.

Podziel się

  • Kup licencję
  • Ocena:

    • słabe
    • nic specjalnego
    • dobre
    • bardzo dobre
    • znakomite

    5 głosów