Biznes Ludzie Pieniądze

Francuskie banki zapłacą 360 mln euro podatku od premii wypłaconych menedżerom

mać, PAP
12.01.2010 , aktualizacja: 12.01.2010 21:18
A A A Drukuj
Francuskie banki zapłacą 50 proc. nadzwyczajnego podatku od wszystkich premii, które wypłaciły za zeszły rok swoim menedżerom - ogłosiła minister gospodarki tego kraju.
Christine Lagarde, minister gospodarki Francji, liczy, że z haraczu od wypłaconych bankowcom premii fiskus nad Loarą dostanie 360 mln euro.

W wywiadzie dla wtorkowego "Le Figaro" Lagarde uzasadnia nałożenie podatku tym, że państwo udzieliło wcześniej bankom gigantycznej antykryzysowej pomocy. A budżet francuski jest w trudnej sytuacji i każde euro dodatkowego wpływu jest na wagę złota.

50-proc. podatek obejmie każdą premię za ubiegły rok, która przekroczyła 27,5 tys. euro. Oznacza to - jak szacuje Lagarde - że francuskie banki (w tym filie zagranicznych placówek mające siedzibę we Francji), zapłacą podatek od premii wypłaconych 2,5 tys. swoich pracowników.

Francuska minister nie obawia się, że w następstwie tej decyzji francuscy maklerzy uciekną za granicę.

"Dokąd? Do Londynu?" - zapytała dziennikarzy gazety Lagarde. Raczej nie, bo brytyjski rząd przygotował niemal identyczny bat na swoją branżę bankową. Tam, według ogłoszonych jeszcze w grudniu zeszłego roku pomysłów, 50-proc. podatek zapłaci każdy bank, który wypłacił pracownikowi premię przekraczającą 25 tys. funtów.

Podziel się

  • Ocena:

    • słabe
    • nic specjalnego
    • dobre
    • bardzo dobre
    • znakomite

    0 głosów