W szczycie kryzysu finansowego rząd
USA wpompował w
system bankowy 700 mld dol. Teraz administracja Obamy postanowiła odzyskać część środków.
- Opodatkowanie to jeden z najpoważniej rozważanych pomysłów na pozyskanie dodatkowych funduszy - przyznał jeden z wysokich rangą urzędników administracji rządowej cytowany przez "Washington Post".
Po tej informacji indeksy nowojorskich giełd zanurkowały. Najsilniej do zniżki przyczyniły się banki -
Bank of America stracił 3,4 proc., Citigroup 3 proc., a JP Morgan 2,3 proc.
- Pogłoski o podatku rozbudziły na rynku niepewność i z tego powodu tracą spółki finansowe (...). Im szybciej ta sprawa zostanie wyjaśniona, tym lepiej dla rynku - powiedział agencji Reuters strateg rynkowy w Prudential Financial Quincy Krosby.
Na razie na obłożenie banków podatkiem zdecydował się rząd w Londynie - w grudniu ogłosił wprowadzenie podatku od premii bankowych w wysokości 50 proc.
We wtorek wprowadzenie podobnego rozwiązania zapowiedziała minister
gospodarki Francji Christine Lagarde. 50-proc. podatek objąłby każdą premię za ubiegły rok, która przekroczyła 27,5 tys. euro. Przyniosłoby to fiskusowi 360 mln euro.