Analitycy pytani przez agencję Reuters oczekiwali, że
PKB kraju skurczy się o 4,8 proc. Podane w środę przez niemiecki urząd statystyczny wstępne dane mówią o 5-procentowym spadku.
Najbardziej krytyczny dla niemieckiej gospodarki był I kwartał ubiegłego roku, kiedy PKB skurczył się o 6,7 proc.
Niemcy zaczęły odrabiać straty w III kwartale, kiedy PKB wzrósł o 0,7 proc. Był to największy wzrost od początku 2008 roku.
W listopadzie 2009 roku wskaźnik produkcji przemysłowej wzrósł o 0,7 proc. miesiąc do miesiąca, po spadku w październiku o 1,7 proc. Rok do roku
produkcja przemysłowa spadła w listopadzie o 8,0 proc., po uwzględnieniu dni roboczych, po spadku poprzednio o 12,3 proc.
Niemiecki
eksport w ubiegłym roku był o 14,7 proc. mniejszy niż w 2009 roku. M.in. z tego powodu
Chiny zostały największym eksporterem świata. Import zmniejszył się o 8,9 proc.
O tym, że sytuacja u naszych sąsiadów jeszcze się nie ustabilizowała, świadczą wczorajsze dane o wzroście liczby bankructw firm. Do niemieckich sądów trafiło w październiku 14 tys. takich wniosków. To o 6,7 proc. więcej niż rok wcześniej.
Niekorzystne są też dane o zamówieniach na maszyny wykorzystywane w fabrykach. - Zamówienia na nowy sprzęt spadły w listopadzie o 12 proc. w porównaniu z zeszłym rokiem. Oznacza to 14 miesięcy ciągłych spadków - powiedział szef ekonomistów koncernu przemysłowego VDMA Ralf Weichers.