Rzońca został w środę powołany przez Senat do nowego składu Rady Polityki Pieniężnej. Już na styczniowym posiedzeniu będzie decydował o poziomie
stóp procentowych. Obecnie podstawowa stopa NBP jest na historycznie niskim poziomie 3,5 proc.
Rzońca w wywiadzie udzielonym "Gazecie" na pytanie, czy w obecnych warunkach gospodarczych stopy mogą pozostać na dotychczasowym poziomie, odpowiedział: - Mogłyby takie pozostać tylko wtedy, gdy powróciłby powód, dla którego tak silnie je obniżono, tzn. ponownie zacząłby się rozlewać kryzys w światowej gospodarce.
Rzońca jest znany z jastrzębiego spojrzenia na
inflację. Zarzuca ustępującej Radzie, że spóźniła się z podwyżkami stóp w 2007 roku.
W rozmowie z "Gazetą" powiedział: - Życzyłbym sobie i nam wszystkim, aby kondycja polskiej gospodarki poprawiała się na tyle szybko, że Rada musiałby podnosić stopy na jednym z pierwszych wspólnych posiedzeń.
Nowy członek RPP przyznaje, że rząd nie ma obecnie możliwości przeprowadzenia gruntownych reform ze względu na spodziewane weto prezydenta. Nie rozgrzesza jednak gabinetu Tuska z bezczynności.
- Znam dziesiątki zmian niezbędnych do ograniczenia rozdętych wydatków publicznych, ale ani jednej, którą byłby skłonny poprzeć prezydent. Ten klincz nie zwalnia jednak rządu z obowiązku przygotowania potrzebnych zmian - tak aby można było je szybko wprowadzić wraz z ewentualną zmianą sytuacji politycznej. Choroba finansów publicznych mająca dwa objawy: duży deficyt i wysokie ciężary podatkowe, oraz jedno źródło: rozdęte wydatki państwa, jest tym, co najbardziej różni Polskę od tygrysów gospodarczych. Bez rozprawienia się z tą chorobą zapowiadanego cudu gospodarczego nie będzie - powiedział "Gazecie".
Andrzej Rzońca to były doradca Leszka Balcerowicza, z czasów gdy szefował on NBP, do niedawna wiceprezes założonej przez niego Fundacji Forum Obywatelskiego Rozwoju. Prowadził tam własne badania naukowe z zakresu polityki pieniężnej, fiskalnej, reform strukturalnych i
wzrostu gospodarczego. W wystąpieniach publicznych namawia do reformowania finansów publicznych, gdyż bez tego
Polska nie będzie mogła dynamicznie się rozwijać.
Cały wywiad z Andrzejem Rzońcą w czwartkowej "Gazecie Wyborczej".