- PGNiG będzie kontynuowało rozmowy z Gazprom Export na temat dodatkowych dostaw gazu - lakonicznie nasz koncern podsumował negocjacje, jakie we wtorek w Moskwie prowadził prezes PGNiG z wiceszefem Gazpromu Aleksandrem Miedwiediewem. W październiku zeszłego roku PGNiG uzgodniło z Gazpromem, że od bieżącego roku zwiększy
import gazu z Rosji z 7,4 do 10,3 mld m sześc. rocznie - aż do 2037 r. Kontrakt zostanie podpisany po zatwierdzeniu nowej umowy rządów Polski i Rosji o dostawach gazu oraz o nowych zasadach zarządzania gazociągiem tranzytowym przez Polskę do Niemiec. Tekst tej umowy w połowie grudnia zeszłego roku parafowali szefowie zespołów negocjacyjnych obu rządów. Ale wtedy wicepremier Waldemar Pawlak zapowiedział, że zablokuje zatwierdzenie umowy przez rząd, dopóki PGNiG nie rozwiąże sporów z Gazpromem. Największy dotyczy ponad 1 mld zł długów Gazpromu za tranzyt gazu przez Polskę. PGNiG milczy, co we wtorek ustaliło w tej sprawie z Rosjanami.
Powołując się na dane biura prasowego PGNiG, "Gazeta" napisała w środę, że koncern zwiększył zapasy gazu. Wczoraj PGNiG przyznało, że wprowadziło nas w błąd, bo zapasy zmalały.