Bank chce zebrać od inwestorów ponad miliard złotych, dzięki którym będzie mógł rozwijać akcję kredytową dla firm. - Jestem optymistą co do kondycji polskiej gospodarki - mówi prezes Bogusław Kott
Dzisiaj jest ostatni dzień, w którym inwestorzy mogą kupić akcje Millennium uprawniające do praw poboru. We wtorek, 19 stycznia, prawa poboru zostaną zarejestrowane, a od środy inwestorzy będą mogli zapisywać się na nowe akcje lub handlować prawami poboru na giełdzie. Okres subskrypcji zakończy się we czwartek, 28 stycznia, a w połowie lutego notowane już będą prawa do akcji. Za każde siedem praw poboru inwestorom będą przysługiwać trzy akcje nowej emisji. Cenę nowych akcji bank wyznaczył na 2,9 zł, podczas gdy na zakończenie wtorkowej sesji za papiery banku płacono 4,67 zł. Główny akcjonariusz Millennium, portugalski BCP (ma 65,5 proc. udziałów), już w listopadzie zapowiedział, że wykupi wszystkie należne mu akcje. Objęcie reszty nowych papierów przez akcjonariuszy mniejszościowych gwarantuje HSBC. Emisja ma kosztować ok. 15 mln zł.
Bank chce zebrać od inwestorów 1,055 mld zł. 75 proc. tych pieniędzy ma zostać przeznaczone na rozwój akcji kredytowej dla firm (zaprezentowana w listopadzie strategia Millennium zakłada znaczne wzmocnienie działalności banku po stronie korporacyjnej), a część - na kredyty dla klientów detalicznych. Resztę pieniędzy chce zainwestować w oprogramowanie i platformę informatyczną.
Millennium ma za sobą trudny rok. Pierwszych dziewięć miesięcy zakończył na minusie - po trzech kwartałach miał 66 mln zł straty. Nie pomogło ostre cięcie kosztów - w III kwartale 2009 r. były one o 36 mln zł niższe niż w tym samym okresie 2008 r. Pracę w banku straciło ponad 700 osób. W prospekcie emisyjnym Millennium poinformował, że zarząd nie będzie rekomendował wypłaty dywidendy za 2009 r.