To kolejny niechlubny rekord amerykańskiego
budżetu. W grudniu 2008 r. deficyt kasy państwa wynosił 51,8 mld dol.
Najnowszy grudniowy wynik nie odbiega od oczekiwań analityków. Wydatki budżetowe wzrosły w zeszłym miesiącu o 7,3 proc. w porównaniu z grudniem 2008 r. i wyniosły 310,8 mld dol. Dochody spadły natomiast o 7,9 proc. do blisko 218,9 mld dol.
- Saldo budżetu gwałtownie pogarsza się ze względu zarówno na osłabienie gospodarki, jak i na różne obniżki podatków, które mają gospodarkę stymulować - ocenia Steven Wood, prezes Insight Economics LLC w Danville w Kalifornii. Na wysokość amerykańskiego deficytu wpływają też oczywiście koszty wojen w Iraku i Afganistanie.
Rok fiskalny zakończony we wrześniu
USA zamknęły rekordowym deficytem w wysokości 1,4 bln dol. W praktyce oznacza to deficyt na poziomie 10 proc.
PKB.
Według przewidywań administracji prezydenta Obamy, jeśli nie zostaną podjęte skuteczne środki zaradcze, to w ciągu następnych 10 lat deficyt budżetu federalnego może wynieść w sumie nawet 9,1 bln dol.
Administracja Białego Domu zapowiada, że w ciągu najbliższych kilku lat chce ściąć deficyt do poziomu 3 proc. PKB.