Optymizm na giełdach jest na tyle duży, że realne jest ustanowienie pokonanie poziomu 4 zł za euro w najbliższym czasie.
W czwartek rano euro kosztowało 4,04 zł, za franka płacono 2,73 zł, a za dolara - 2,78 zł.
Według analityków ankietowanych przez agencję Reuters wzrosty na giełdach w Europie Środkowej i Wschodnie pokazują, że nasz region znów staje się popularnym celem globalnych inwestorów.
- Złoty rośnie w siłę. Wzrosty indeksów giełdowych w połączeniu z rekordowym popytem na polskie papiery skarbowe znacznie poprawiły sentyment na złotym - napisali w raporcie analitycy
BRE Banku SA.
- Wydaje nam się, że ważnym czynnikiem wspierającym złotego może być również mocno przyspieszająca
prywatyzacja - Minister Skarbu zapowiedział już sprzedaż akcji ENEA. Złotemu sprzyjają również zmiany na EURUSD. Dzisiejszy dzień wydaje się idealny do ataku na psychologiczny poziom 4 złotego za euro - napisano w analizie.