Polskie firmy przeszły przez kryzys jak burza
Piotr Skwirowski
2010-01-14, ostatnia aktualizacja 2010-01-14 19:45
2009 r. pokazał, że polskie przedsiębiorstwa mają niezwykłą umiejętność dostosowywania się do radykalnie zmieniających się warunków gospodarowania. Całkiem dobrze poradziły sobie z kryzysem - oceniają ekonomiści z Polskiej Konfederacji Pracodawców Prywatnych "Lewiatan".
ZOBACZ TAKŻE
- Lewiatan: barier dla biznesu nie ubywa (26-04-10, 16:09)
- Czeka nas kolejny superkryzys. Potrzebujemy zmiany elit (20-01-10, 17:32)
- Przedsiębiorcy łączą siły, żeby walczyć o promocję Polski (20-01-10, 12:55)
- Do 20 stycznia firmy muszą wybrać podatek (18-01-10, 20:29)
- Człowiek, który pierwszy przewidział światowy kryzys, rozpływa się nad polską gospodarką (16-01-10, 18:07)
- Kasa Unii ugasi kryzys? W tym roku możemy wydać 40 mld zł (12-01-10, 21:04)
- Piątka na kryzys: Koniunktura na świecie się ochłodzi (04-01-10, 16:00)
- KIG: Firmy czekają na reformy (30-12-09, 14:58)
- Budowlanka wciąż wygląda kryzysu (29-12-09, 20:30)
- Firm nie stać na rządowe koło ratunkowe (29-12-09, 20:39)
W ocenie Polskiej Konfederacji Pracodawców Prywatnych "Lewiatan" sprzedaż firm zatrudniających co najmniej 50 osób wzrosła w 2009 r. o 2 proc. Rentowność sprzedaży netto była wyższa niż w 2008 r. (4,7 wobec 4,1 proc.).
- W 2009 r. duże i średnie firmy osiągnęły drugi pod względem wysokości zysk netto, biorąc pod uwagę ostatnie dziesięciolecie. Mimo kryzysu - cieszyła się Małgorzata Krzysztoszek, dyrektor departamentu analiz ekonomicznych w Lewiatanie. Wedle jeszcze szacunkowych danych zeszłoroczny wynik finansowy firm to 78-80 mld zł (lepiej było tylko w 2007 r. - 88 mld zł). Większość firm poradziła sobie przy tym bez kredytów.
W zeszłym roku wzrosła co prawda liczba przedsiębiorstw, które nie osiągnęły zysku, ale tylko o 1 pkt proc. W porównaniu z osłabieniem gospodarczym z lat 2001-03, gdy nierentownych było prawie 40 proc. firm, w 2009 r. było ich 24-25 proc. Przedsiębiorstwa zachowały bardzo wysoką płynność gotówkową, na co z jednej strony złożył się brak możliwości i chęci zadłużania się, z drugiej - osiąganie dobrych wyników finansowych. Nawet bardzo duże osłabienie u naszych głównych partnerów handlowych nie zniechęciło przedsiębiorstw do sprzedaży na rynkach zewnętrznych - liczba firm eksporterów spadła o mniej niż 1 pkt proc. - Przetrwaliśmy zatem w całkiem dobrej kondycji - oceniła Małgorzata Krzysztoszek.
A jak będzie dalej? Zdaniem Lewiatana, choć kryzys się kończy i wzrost gospodarczy będzie nabierać tempa, to w tym roku firmy będą działać w warunkach ponadprzeciętnej niepewności. Jej skala będzie jednak mniejsza niż w pierwszej połowie 2009 r. A że przedsiębiorstwa nauczyły się już działać w takich warunkach, to Lewiatan prognozuje, iż w 2010 r. ich przychody wzrosną o co najmniej 8 proc. Towarzyszyć im będzie nieco niższe, 6,5-proc. tempo wzrostu kosztów (firmy nie będą zwiększać zadłużenia, a płace, choć będą rosły, to proporcjonalnie do wzrostu wydajności pracy). Dzięki temu wzrośnie rentowność sprzedaży, a wynik finansowy netto w firmach średnich i dużych powinien się zbliżyć do historycznego poziomu 100 mld zł. Wzrośnie zainteresowanie sprzedażą na rynki zewnętrzne, bo konsumpcja w Polsce nie zwiększy się na tyle, aby zaspokoić aspiracje produkcyjne i sprzedażowe firm.
Firmom będą przeszkadzać wahania kursu złotego, ograniczenia w dostępie do kredytów, wzrost kosztów energii i wybory, które zmniejszą skłonność polityków do przeprowadzenia koniecznych reform.
- W 2009 r. duże i średnie firmy osiągnęły drugi pod względem wysokości zysk netto, biorąc pod uwagę ostatnie dziesięciolecie. Mimo kryzysu - cieszyła się Małgorzata Krzysztoszek, dyrektor departamentu analiz ekonomicznych w Lewiatanie. Wedle jeszcze szacunkowych danych zeszłoroczny wynik finansowy firm to 78-80 mld zł (lepiej było tylko w 2007 r. - 88 mld zł). Większość firm poradziła sobie przy tym bez kredytów.
W zeszłym roku wzrosła co prawda liczba przedsiębiorstw, które nie osiągnęły zysku, ale tylko o 1 pkt proc. W porównaniu z osłabieniem gospodarczym z lat 2001-03, gdy nierentownych było prawie 40 proc. firm, w 2009 r. było ich 24-25 proc. Przedsiębiorstwa zachowały bardzo wysoką płynność gotówkową, na co z jednej strony złożył się brak możliwości i chęci zadłużania się, z drugiej - osiąganie dobrych wyników finansowych. Nawet bardzo duże osłabienie u naszych głównych partnerów handlowych nie zniechęciło przedsiębiorstw do sprzedaży na rynkach zewnętrznych - liczba firm eksporterów spadła o mniej niż 1 pkt proc. - Przetrwaliśmy zatem w całkiem dobrej kondycji - oceniła Małgorzata Krzysztoszek.
A jak będzie dalej? Zdaniem Lewiatana, choć kryzys się kończy i wzrost gospodarczy będzie nabierać tempa, to w tym roku firmy będą działać w warunkach ponadprzeciętnej niepewności. Jej skala będzie jednak mniejsza niż w pierwszej połowie 2009 r. A że przedsiębiorstwa nauczyły się już działać w takich warunkach, to Lewiatan prognozuje, iż w 2010 r. ich przychody wzrosną o co najmniej 8 proc. Towarzyszyć im będzie nieco niższe, 6,5-proc. tempo wzrostu kosztów (firmy nie będą zwiększać zadłużenia, a płace, choć będą rosły, to proporcjonalnie do wzrostu wydajności pracy). Dzięki temu wzrośnie rentowność sprzedaży, a wynik finansowy netto w firmach średnich i dużych powinien się zbliżyć do historycznego poziomu 100 mld zł. Wzrośnie zainteresowanie sprzedażą na rynki zewnętrzne, bo konsumpcja w Polsce nie zwiększy się na tyle, aby zaspokoić aspiracje produkcyjne i sprzedażowe firm.
Firmom będą przeszkadzać wahania kursu złotego, ograniczenia w dostępie do kredytów, wzrost kosztów energii i wybory, które zmniejszą skłonność polityków do przeprowadzenia koniecznych reform.
Ocena:
słabe
nic specjalnego
dobre
bardzo dobre
znakomite
4.5
2 głosy
Pobierz aplikację Wyborcza.biz na:
Wyborcza.biz poleca
Budżet państwa

Plan rządu: zdziesiątkować urzędników
30-lecie Solidarności

Związki kiedyś walczyły o innych. Dziś o siebie
Kryzys w Europie









