Biznes Ludzie Pieniądze

Czy oddamy 7 mld zł? Bruksela umywa ręce w sporze o akcyzę

Rafał Zasuń
14.01.2010 , aktualizacja: 14.01.2010 20:03
A A A Drukuj
Komisja Europejska nie pomoże polskiemu rządowi, który desperacko próbuje uniknąć zwrotu ponad 7 mld zł elektrowniom. - To wasza sprawa, sami musicie sobie poradzić - napisała Bruksela. Teraz los budżetu w rękach Trybunału Konstytucyjnego, który wyda najdroższy wyrok w swojej historii
Elektrownia w Bełchatowie należąca do PGE
Fot. Małgorzata Kujawka
Elektrownia w Bełchatowie należąca do PGE
Ta sprawa to prawdziwy gorący kartofel - ktokolwiek się nią zajmuje, unika jasnego stanowiska albo próbuje zepchnąć odpowiedzialność na kogoś innego. Nie inaczej zachowali się urzędnicy Komisji Europejskiej.

Chodzi o akcyzę na prąd. Podatek ten - 20 zł od megawatogodziny - obowiązuje w Polsce od 2002 r. Ale po wejściu naszego kraju do UE powinny zostać zmienione zasady jego pobierania. Płaciły go elektrownie, a powinni płacić - bezpośredni sprzedawcy energii do klienta. Na zmianę przepisów Polska miała czas do końca 2005 r. Rząd SLD nie miał do tego głowy, bo w październiku 2005 były wybory. Po nich rząd PiS przepisów zmienić nie chciał - tłumaczył Brukseli, że grozi to podwyżkami cen energii. W końcu Komisja Europejska zaskarżyła Polskę do Europejskiego Trybunału Sprawiedliwości. W 2008 r. nowy Sejm w końcu zmienił ustawę, ale ETS wydał wyrok niekorzystny dla naszego kraju. Uznał, że w latach 2006-08 Polska naruszyła unijne prawo. Ale w wyroku nie ma ani słowa o tym, czy nasz rząd powinien te pieniądze zwrócić elektrowniom, czy nie. Niemal wszyscy producenci prądu złożyli wnioski o zwrot - w sumie w grę wchodzi astronomiczna kwota 7,4 mld zł. Gdyby budżet musiał ją w tym roku zwrócić, deficyt wzrósłby z 52,2 do prawie 60 mld zł.

Ministerstwo Finansów przygotowało trzy linie obrony. Po pierwsze, uważa, że byłoby to bezpodstawne wzbogacenie - przecież elektrownie przerzuciły akcyzę na zakłady energetyczne, a te - wliczyły ją w cenę dla klienta. Po drugie, zgodnie z unijnym prawem prąd powinien być obłożony akcyzą. Firmy dostałyby zwrot podatku za lata 2006-08 - to tak jakby go w tym czasie w ogóle nie było - twierdził resort. Po trzecie, zwrot akcyzy mógłby być uznany za pomoc publiczną zakazaną przez unijne prawo.

Dwie linie obrony właśnie padły. W odpowiedzi na list naszego rządu z marca 2009 r. Komisja Europejska pierwszą odpowiedź przysłała we wrześniu. Ale niewiele z niej wynika - Komisja przypomniała tylko ogólne zasady zwrotu podatku, tak aby był zgodny z unijnym prawem. Komisja odmówiła także uznania, czy ewentualny zwrot będzie pomocą publiczną. - Na tym etapie rozstrzygnięcie tej kwestii nie jest możliwe - czytamy w liście.

Rząd wysłał jeszcze jedno pytanie. Odpowiedź przyszła kilka dni temu i tym razem jest bardzo jasna. - Nie ma unijnych reguł dotyczących zwrotu podatku, sprawę muszą rozstrzygnąć polskie sądy - napisał Walter Deffaa, dyrektor generalny Dyrekcji Podatków w Komisji.

Ale polskie sądy też boją się wydać wyrok, w którym chodzi o ponad 7 mld zł. Sędziowie Naczelnego Sądu Administracyjnego poprosili o wydanie wyroku w rozszerzonym składzie sądu, a rozszerzony skład także jej nie rozstrzygnął - wysłał pytanie prawne do Trybunału Konstytucyjnego. Trybunał będzie musiał rozstrzygnąć, czy zgodny z konstytucją jest zwrot podatku firmie, która przerzuciła kosz tego podatku na konsumentów. Będzie to najdroższy wyrok w historii Trybunału. Dotychczas największe skutki finansowe miało wydane w 1993 r. orzeczenie o niekonstytucyjności zniesienia waloryzacji płac w budżetówce - kosztowało jednak "tylko" 35 bilionów starych złotych, czyli 3,5 miliarda nowych złotych.

Trybunał ma dwie możliwości - pierwsza to uznać, że wobec naruszenia unijnych przepisów akcyzę pobierano bezprawnie i jej zwrot jest zgodny z konstytucją. Druga - uznanie, że byłoby to niezgodne z konstytucyjną zasadą sprawiedliwości, skoro faktycznie akcyzę zapłacili konsumenci.

Trzecie wyjście, czyli zwrot akcyzy wszystkim użytkownikom prądu, niestety nie wchodzi w grę - nie przewidują go przepisy.

Podziel się

  • Kup licencję
  • Ocena:

    • słabe
    • nic specjalnego
    • dobre
    • bardzo dobre
    • znakomite

    18 głosów