Biznes Ludzie Pieniądze

Polacy wciąż po uszy w kredytach walutowych

Maciej Samcik
15.01.2010 , aktualizacja: 15.01.2010 10:34
A A A Drukuj
Choć od prawie dwóch lat banki niechętnie udzielają kredytów hipotecznych w walutach obcych, to wciąż niemal dwie trzecie wszystkich naszych długów pod hipotekę to kredyty w euro i we frankach. Ale ich udział spada
Według wyliczeń Komisji Nadzoru Finansowego w 2009 r. wartość udzielonych przez banki kredytów walutowych wzrosła o 4,4 mld zł, podczas gdy zadłużenie klientów, którzy dostali kredyty w naszej walucie, wzrosło aż o 16,2 mld zł. To oznacza, że tylko jeden na pięć-sześć (uwzględniając umocnienie złotego) nowych kredytów pod hipotekę banki udzielały w walucie obcej.

Jednak mniejsza popularność kredytów walutowych nie zmieniła zasadniczo struktury bankowych portfeli. Według KNF dziś wciąż 63 proc. naszych długów hipotecznych wyrażona jest w euro, frankach lub dolarach. Rok temu było to tylko o 7 proc. więcej. Udział kredytów walutowych w naszym łącznym zadłużeniu spada wolno, bo w poprzednich latach banki udzielały ogromnej liczby kredytów we frankach. I wciąż "wiszą" one w bankowych bilansach.

Czytaj też: Kredyt studencki w PKO BP: bierzesz w Krakowie, bank każe spłacać w Gdańsku?

Zerknij również: Klient Samcik wreszcie zaklasyfikowany, czyli jak bank BGŻ buduje ciepłą relację

W czasie kryzysu finansowego banki praktycznie zamknęły sklepiki z kredytami walutowymi - udzielały klientom wyłącznie kredytów w złotych. Teraz kredyty walutowe nieco się odblokowały, ale banki pożyczają już głównie euro (łatwiej dostępne i tańsze do pozyskania na rynkach międzynarodowych), a nie franki. W ostatnich kilku tygodniach kilka banków obniżyło nawet marże kredytów w euro. Tak postąpiły m.in. PKO BP, BOŚ oraz skandynawska Nordea.

Tyle że stopy procentowe dla euro są wyższe niż dla franków, a nadzór finansowy zobowiązuje banki, by bardziej skrupulatnie badały zdolność kredytową klientów walutowych. To powoduje, że kredyty w euro nie są już tak atrakcyjne jak kiedyś te frankowe, choć rata przeciętnego kredytu w euro jest wciąż niższa o kilkanaście procent niż złotowego.

Sprawdź jak listonosz może być Twoim bankomatem

Czytaj też: Reklama Polbanku robi nas w konia. Po prostu, po ludzku

Zobacz więcej na temat:

Podziel się

  • Kup licencję
  • Ocena:

    • słabe
    • nic specjalnego
    • dobre
    • bardzo dobre
    • znakomite

    18 głosów