Biznes Ludzie Pieniądze

Analitycy: Gospodarkę Wielkiej Brytanii czeka "dekada bólu"

mib, AFP
18.01.2010 , aktualizacja: 18.01.2010 11:26
A A A Drukuj
Przez następne dziesięć lat Wielka Brytania będzie musiała się zmagać z wielkimi problemami ekonomicznymi - przewiduje grupa analityków z Ernst & Young. Brytyjczycy będą musieli się mocno postarać, żeby podbić PKB do poziomu 1 proc. i zmierzyć się z problemem niebotycznych pożyczek rządu. Tamtejsza gospodarka znacznie bardziej niż do tej pory będzie też zależna od handlu z Azją.
To, że angielska gospodarka wyszła z recesji w ostatnim kwartale 2009 r. (prawdopodobnie wyszła, bo oficjalne dane będą opublikowane dopiero 26 stycznia), nie oznacza jeszcze końca problemów tego kraju. Ostatnie trzy miesiące, w których PKB wybił się na plus, to dobra wiadomość, ale - jak twierdzą analitycy z Ernst & Young - żeby produkt krajowy brutto osiągnął poziom 1 proc., trzeba będzie się bardzo postarać.

"Konsumenci są kompletnie bez pieniędzy. Spodziewamy się, że wzrost wydatków w tym roku osiągnie zaledwie 0,4 proc." - podali analitycy w raporcie.

Kolejnym problemem są niebotyczne długi Wielkiej Brytanii. W grudniu kanclerz skarbu państwa Alistair Darling szacował, że w roku fiskalnym 2009/2010 (który kończy się w kwietniu) tamtejszy dług osiągnie rekordowy poziom 178 mld funtów. - Nie możemy już dłużej pożyczać. Teraz przyszedł czas na spłatę kredytów, które zaciągnęliśmy w ciągu ostatniej dekady - powiedział Peter Spencer, szef doradców finansowych w Ernst & Young.

Analitycy widzą ratunek w oszczędzaniu i eksporcie. Według nich szczególnie handel z azjatyckimi tygrysami takimi jak Chiny może pomóc w odrodzeniu tamtejszej gospodarki.

Plany rządu Wielkiej Brytanii co do realizacji budżetu, może jednak pokrzyżować mniejszy wzrost gospodarczy i spadek wpływu z podatków, przez co trzeba będzie jeszcze bardziej zwiększyć zadłużenie.

Zobacz więcej na temat:

Podziel się

  • Ocena:

    • słabe
    • nic specjalnego
    • dobre
    • bardzo dobre
    • znakomite

    33 głosy