Apple wniosek o zablokowanie sprowadzania komórek Nokii na rynek amerykański złożył w amerykańskiej Komisji ds. Handlu Międzynarodowego (ITC). To niezależny urząd federalny, który rozpatruje skargi na nieuczciwe praktyki rynkowe, głównie związane z naruszaniem patentów, znaków towarowych czy praw autorskich.
Nokia - do czasu zapoznania się ze skargą konkurenta - sprawy nie komentuje. Jej rzecznik Mark Durrant powiedział za to agencji Bloomberg, że wniosek Apple'a w niczym nie zmienia faktu, że spółka Steve'a Jobsa od 2007 r. nielegalnie używa technologii Nokii w
iPhone'ach.
To kolejna wymiana ciosów w wojnie patentowej między koncernami. W październiku ub.r. Nokia oskarżyła Apple o naruszanie dziesięciu patentów w iPhone'ach - chodziło m.in. o technologie szyfrujące i opatentowane przez fiński koncern rozwiązania dotyczące bezprzewodowego przesyłania danych.
W grudniu ub.r. Finowie złożyli kolejną skargę - do ITC. Twierdzili, że Apple bezprawnie wykorzystuje w niemal wszystkich swoich produktach siedem patentów Nokii (m.in. niektóre funkcjonalności aparatów cyfrowych, interfejs użytkownika czy zarządzanie energią). I też zażądali od Komisji zakazu
importu iPhone'a, iPoda i MacBooków.
Na oba ruchy Apple odpowiedział kontrpozwami. Najpierw oskarżył Nokię o kopiowanie technologii z iPhone'a - m.in. przetwarzanie sygnału w czasie rzeczywistym czy skalowanie i obracanie na dotykowym ekranie. Na skargę Nokii do ITC odpowiedział tym samym.
Nokia wciąż pozostaje największym producentem telefonów komórkowych na świecie. Ale to Apple dzięki iPhone'owi notuje największy zysk operacyjny w całej branży (mimo że spółka Steve'a Jobsa weszła na rynek dopiero w 2007 r., a w ofercie ma raptem dwa modele smartfonów).