Teoretycznie do wyboru jest ryczałt, zasady ogólne, liniowy PIT i karta podatkowa. Teoretycznie, bo choć karta to najprostsza metoda rozliczeń, to dostęp do niej jest ograniczony. Mogą z niej korzystać głównie rzemieślnicy, do tego m.in. korepetytorzy, właściciele parkingów, kwiaciarni, warzywniaków, lekarze, dentyści, pielęgniarki i taksówkarze. Reszcie do wyboru pozostają trzy formy opodatkowania.
Zasady ogólne dla wszystkich. Wszystkie osoby prowadzące działalność gospodarczą mogą korzystać z opodatkowania swoich dochodów na zasadach ogólnych. Nie ma znaczenia, czy produkują części do maszyn, handlują pietruszką, czy świadczą usługi. Podatek płaci się tu wedle skali z ustawy o PIT. W 2010 r. mamy w niej dwie stawki - 18 i 32 proc. Dochód roczny do 85 528 zł objęty jest niższą z tych stawek, od nadwyżki ponad tę kwotę płaci się 32 proc. podatku. Osoba prowadząca firmę opodatkowaną na zasadach ogólnych odpisuje od przychodu koszty. Może korzystać ze wspólnego rozliczenia z małżonkiem lub dzieckiem. Ma prawo do ulg, np. na
dzieci, internet, za darowizny, odsetkowej. Odlicza składki na ubezpieczenia społeczne i zdrowotne. 1 proc. podatku może przekazać organizacji pożytku publicznego.
Liniowy PIT z ograniczeniami. O powszechnej dostępności do opodatkowania nie można mówić w przypadku liniowej stawki 19-proc. Nie skorzysta z niej osoba, która w ramach działalności gospodarczej chce świadczyć usługi na rzecz byłego pracodawcy. Byłego, czyli takiego, u którego pracowała w tym lub poprzednim roku. „Liniowiec” pozwala odliczać koszty i składki na ubezpieczenia społeczne i zdrowotne. Ale nie ma tu ulg i wspólnego rozliczenia. 1 proc. podatku można przekazać OPP.
Ryczałt kusi prostotą. Ciągle popularny wśród przedsiębiorców jest zryczałtowany podatek od przychodów ewidencjonowanych. To dlatego, że należy do najprostszych form rozliczeń (łatwa księgowość), a jego stawki nie są zbyt wysokie. Podatek ryczałtowy to określony procent przychodu firmy: • 3 proc. - dla działalności usługowej w zakresie handlu, • 5,5 proc. - dla działalności wytwórczej i robót budowlanych, • 8,5 proc. - dla usług, • 17 proc. - dla niektórych rodzajów usług (np. wynajmu aut), • 20 proc. - dla tzw. wolnych zawodów.
Ryczałt może wybrać osoba, której przychody z działalności gospodarczej za poprzedni rok nie przekroczyły równowartości w złotych 150 tys. euro, czyli 633 420 zł. Ustawowo z ryczałtu wyłączone są apteki, prawnicy, architekci, detektywi i tłumacze. Przychodów objętych ryczałtem nie można rozliczać wspólnie z małżonkiem lub dzieckiem. Ryczałtowcy nie mają kosztów i ulgi na dzieci. Mają ulgę odsetkową, za darowizny, internet... Odliczają składki społecznie i zdrowotne. Mogą dać 1 proc. na OPP.
Co wybrać? Każdy przedsiębiorca musi to przekalkulować samodzielnie. O wyborze do 20 stycznia zawiadamia naczelnika swojego urzędu skarbowego. Osoby, które prowadziły działalność w zeszłym roku i nie zamierzają zmieniać sposobu jej opodatkowania, niczego nie składają - fiskus uzna, że rozliczają się tak jak dotąd.
Do 20 stycznia formę rozliczeń z fiskusem wybierają też osoby najmujące swoje
domy i
mieszkania. Do wyboru mają zasady ogólne i ryczałt ewidencjonowany. Na korzyść tego ostatniego przemawia w tym roku obniżka podatku - dotąd płaciło się 8,5 proc., ale od nadwyżki przychodu z najmu ponad 4 tys. euro - już 20 proc. Teraz stawki 20-proc. już nie ma.