Biznes Ludzie Pieniądze

GUS: Coraz słabszy spadek zatrudnienia, płace nagle przyspieszyły

pat
19.01.2010 , aktualizacja: 19.01.2010 14:30
A A A Drukuj
W grudniu z firm zwolniono 10 tys. osób. To niewiele - między listopadem a grudniem 2008 było to aż 33 tys. Średnia płaca wzrosła aż o 6,5 proc.
Najnowsze dane GUS pokazują stopniową stabilizację na rynku pracy. Tak jak się tego spodziewali ekonomiści spadek zatrudnienia wyhamował. W sektorze przedsiębiorstw w grudniu pracowało 5 mln 254,9 tys. osób. W porównaniu w grudniem 2008 roku to o 1,8 proc. mniej. A to oznacza, że skala spadku zatrudnienia zmniejsza się. Jeszcze w listopadzie było to 2,2 proc.

Między listopadem a grudniem zwolniono 10 tys. osób, ale zdaniem ekonomistów to czysto sezonowy efekt - kończą się niektóre prace sezonowe w budownictwie, ogrodnictwie. - Miesięcznych spadków zatrudnienia nie utożsamiamy ze zmianą trendu - piszą analitycy BRE Banku w swoim komentarzu dziennym.

GUS podał też dobre dane o płacach. Przeciętna pensja w sektorze przedsiębiorstw wyniosła w grudniu 3652,40 zł. Nie dość że było to aż o 6,5 proc. więcej niż w grudniu 2008 roku, to na dodatek średnia pensja po raz pierwszy od kilku miesięcy wzrosła silniej niż ceny w tym samym czasie. A więc realnie można było za nią kupić więcej.

Ekonomiści podkreślają jednak, że ten wzrost to efekt wypłat premii w górnictwie i przesunięcia ich w porównaniu z 2008 rokiem. Za pensje pracowników innych branż będzie można jednak już niebawem kupić więcej niż przed rokiem, gdyż od stycznia rozpocznie się ostry zjazd inflacji. W połowie roku może ona wynieść nawet 1,5 proc. (w grudniu było to 3,5 proc.).

Na znaczące podwyżki płac w tym roku nie ma jednak co liczyć.

Zobacz więcej na temat:

Podziel się

  • Ocena:

    • słabe
    • nic specjalnego
    • dobre
    • bardzo dobre
    • znakomite

    35 głosów