W 2008 r. LOT miał aż 733 mln straty. W I połowie 2009 r. stracił kolejne 178 mln zł. Ile w całym zeszłym roku? Przewoźnik ogłosi w ciągu kilku tygodni.
LOT przechodzi restrukturyzację. Resortowi skarbu (większościowemu właścicielowi LOT-u), który planuje sprywatyzować przewoźnika, zależy na jak najszybszym wyprowadzeniu go na prostą. - Udało nam się zwiększyć udziały w rynku w drugiej połowie roku, ustabilizować sytuację spółek-córek. Nie mamy już problemów z płynnością - wymienia Mikosz osiągnięcia z drugiej połowy 2009 r. W Locie trwają zwolnienia grupowe, ścięto też
pensje. - Sukces będzie dopiero, gdy będziemy mieli zysk i wyraźne perspektywy rozwoju - mówi Mikosz.
"Dziennik Gazeta Prawna" napisał w środę, że zainteresowana zakupem LOT-u jest Air France-KLM. Jednak szybko ta informacja została zdementowana przez samego francusko-holenderskiego przewoźnika. - Nic na ten temat nie wiem - mówił z kolei Mikosz pytany o zainteresowanie za strony lotniczego giganta. - Informacja o planowanej
prywatyzacji LOT-u została wysłana do 22 instytucji - mówił Mikosz, dodając, że to nie on odpowiada za
prywatyzację spółki, ale resort skarbu.
LOT od dawna liczył, że jego atrakcyjność dla pasażerów zwiększą nowe samoloty - nowoczesne boeingi 787 dreamlinery. Ten samolot ma być nawet o 30 proc. oszczędniejszy od obecnie używanych boeingów 767. Pod koniec 2009 r. pierwszy Dreamliner wzbił się w powietrze na lot testowy. Po tym ustalono harmonogram dostaw dla linii. - Dostaniemy samoloty jako pierwsi w Europie i ósma firma na świecie - mówi Mikosz. Pierwsze pięć 787 LOT ma dostawać od lutego do czerwca 2012 r. Kolejne w lutym 2013 r., marcu 2014 r. i marcu 2015 r. Jak powiedział prezes Mikosz, Boeing uruchamia drugą linię produkcyjną 787. A to być może nieco przyspieszy planowane dostawy. - Chcielibyśmy, aby pierwsze dwa samoloty trafiły do nas już w listopadzie 2011 r. - mówi Mikosz.