Biznes Ludzie Pieniądze

Nieprzejrzyste szklane kule analityków

Alfred Adamiec*
21.01.2010 , aktualizacja: 21.01.2010 14:18
A A A Drukuj
Oby specjaliści od rynków finansowych zawsze tak się mylili! Takie życzenia mogliśmy składać sobie w pierwszych dniach 2010 r. Kto bowiem w 2009 r. nie uwierzył we wszechobecne czarnowidztwo i ulokował przynajmniej część swojego kapitału agresywnie, to znaczy w akcje, fundusze akcji, surowce, fundusze surowcowe czy aktywa gospodarek wschodzących, ten zapewne ku swojemu zaskoczeniu otrzymał sowitą zapłatę za odwagę samodzielnego myślenia i zdecydowanie w działaniu.
Alfred Adamiec, doradca inwestycyjny
Alfred Adamiec, doradca inwestycyjny
Rok 2009 okazał się na bardzo wielu rynkach jednym z najlepszych w historii. W Polsce również. A wszystko w okresie, gdy świat popadł w najcięższe tarapaty gospodarcze od kilkudziesięciu lat.

Finansowi guru nieraz się pomylili. W ubiegłym roku byli zbyt wielkimi pesymistami. Ale wielu z nich dwa-trzy lata wcześniej w ogóle nie widziało zagrożenia nadchodzącym kryzysem lub ignorowało je. I ta pomyłka w prognozach kosztowała olbrzymie rzesze ludzi co najmniej spadek wartości majątku, jeśli nie dramaty życiowe. Pomyłki ekonomistów bywają bardzo kosztowne. Niestety nie da się ich wykluczyć. Co gorsza, jedyna rzecz, której możemy być pewni niemal na sto procent, to nieuchronność pomyłki w prognozowaniu popełnionej przez nawet największe autorytety i najtęższe głowy. Wcześniej czy później taki błąd zdarzy się każdemu. Racjonalny odbiorca tych prognoz powinien mieć tego świadomość. Najlepsi rynkowi spekulanci (na rynkach finansowych) przyznają, że są zadowoleni, jeśli w jakimś roku uda im się osiągnąć proporcje w wysokości 1:1 transakcji, na których osiągnęli zysk do transakcji zakończonych stratami. Bo bardzo często liczba nieudanych transakcji przeważa nad liczbą transakcji zyskownych.

Po co więc prognozować, nie lepiej rzucić monetą? Prawdopodobieństwo z grubsza takie samo albo nawet większe. A nie ponosi się kosztów analiz.

Faktem jest, że prognozowanie stało się ostatnio bardzo trudne. Prześmiewcy twierdzą, że specjalistom ekonomicznym zmatowiały szklane kule. Fachowcy od ekonometrii nazywają to nieco inaczej: gospodarki i rynki "powyskakiwały z modeli", tzn. zaszły procesy dotąd niespotykane lub na bezprecedensową skalę. Opieranie się na dotychczasowych modelach statystycznych staje się mało użyteczne. A z punktu widzenia skuteczności prognozowania projekcja na przyszłość obarczona jest znacznie większym ryzykiem.

Czytaj: Jaki będzie kurs złotego? Analitycy mają rozbieżne opinie

Jednak mimo wszystko prognozuje się nadal. Ze świadomością, że prawdopodobieństwo pomyłki wzrosło znacznie w porównaniu z okresem 2003-06. Projekcja na przyszłość stanowi bowiem bazę do opracowania strategii działania. Bez przyjęcia jakiegokolwiek scenariusza bazowego (czyli najbardziej prawdopodobnego przebiegu zdarzeń) nie da się po prostu opracować żadnej strategii. A inwestowanie bez strategii oznacza chaotyczne błądzenie. Dobra strategia musi zawierać oczywiście scenariusz działań w niesprzyjających okolicznościach, tj. gdy prognoza nie sprawdzi się. Po tym właśnie najłatwiej rozpoznać specjalistę w dziedzinie zarządzania kapitałami - po umiejętności reagowania na mało prawdopodobne sytuacje.

Czytaj: Analitycy: Gospodarkę Wielkiej Brytanii czeka "dekada bólu"

Prognozy na bieżący rok są optymistyczne. W mojej ocenie zbyt optymistyczne. Odnoszę wrażenie, że część analityków uważa, że po tym jak gospodarczy świat "wyskoczył z modelu", teraz z powrotem do niego "wskoczył". To znaczy, że można przykładać te same miary do różnych zjawisk gospodarczych typowych dla okresu sprzed kilku lat. Tymczasem sytuacja makroekonomiczna zarówno w skali globalnej, jak i regionalnej jest daleka od normy z poprzednich lat. Co więcej, prawdopodobnie teraz właśnie kształtuje się nowy światowy ład gospodarczy, co w ekonometrii zostanie nazwane nowym modelem. Będzie to miało oczywiście wpływ na warunki u nas, w Polsce. Proces kreowania tego ładu potrwa zapewne jeszcze kilka lat. W tym czasie szklane kule prognostów będą mało przejrzyste, a pomyłki częste. Ale warto zapoznać się z projekcjami na przyszłość, aby w tym nowym świecie gospodarczym nie błądzić zupełnie po omacku.

* Doradca inwestycyjny Efect SA

Zobacz więcej na temat:

Podziel się

  • Ocena:

    • słabe
    • nic specjalnego
    • dobre
    • bardzo dobre
    • znakomite

    1 głos