Biznes Ludzie Pieniądze

Monnari: Otwarta furtka do postępowania układowego

blew, iz
22.01.2010 , aktualizacja: 22.01.2010 15:13
A A A Drukuj
Sąd zgodził się dziś na zmianę upadłości likwidacyjnej łódzkiej spółki Monnari na upadłość umożliwiającą zawarcie układu z wierzycielami.

Komentarz: najpierw restrukturyzacja, potem nowa kolekcja

Spółka złożyła wniosek o ogłoszenie upadłości w maju ubiegłego roku. Zarząd podjął taką decyzję w związku z pogarszającą się sytuacją spółki w okresie kryzysu oraz zakończeniem pierwszego kwartału stratą netto w wysokości 13,9 mln zł - podała wtedy w komunikacie.

Co zawiodło? Nietrafiony okazał się pomysł ekspansji zagranicznej. Gwoździem do trumny był też upadek spółki zależnej Molton, co pociągnęło za sobą ogromne odpisy i doprowadziło do bardzo dużych strat. Monnari było mocno zadłużone. - Jest kryzys, więc banki nie dały nam kredytów, które były umówione już rok wcześniej - opowiada Banasiak. - Zablokowano nam konta. Przez kurs euro czynsze poszły w górę o 40 proc. Sklepy zaczęły wypowiadać umowy najmu. Monnari złożyło w łódzkim sądzie wniosek o upadłość. - W piątek Sąd Rejonowy w Łodzi zmienił rodzaj upadłości Monnari Trade z likwidacyjnej na układową - informuje Agnieszka Chojnicka, kierownik wydziału ds. upadłościowych i naprawczych łódzkiego sądu.

Dla spółki może być to punkt zwrotny. Zarząd ma już przygotowane strategie działania. Liczy na to, że w ciągu trzech miesięcy podpisze układ z wierzycielami. Oprócz tego zamierza zrezygnować z rozwoju sieci salonów i wstrzymać ekspansję zagraniczną. Planuje zlikwidowanie sklepów działających pod marką Pabia i skoncentrowanie się na podstawowej działalności pod marką Monnari.

Działania takie mają ustabilizować sytuację spółki. W najbliższych latach Monnari Trade zamierza konsekwentnie realizować swoją misję, której celem jest osiągnięcie wiodącej pozycji wśród firm odzieżowych z uznaną marką w Polsce - pisze zarząd Monnari w raporcie.

Tak się zaczęło

Pomysł na firmę pojawił się 12 lat temu. Założenie było proste - 300 sklepów w Europie - tak wymyśliła trójka przyjaciół, siedząc przy kawie. Założyli Monnari.

Marek Banasiak i jego żona Anna ukończyli organizację i zarządzanie na Uniwersytecie Łódzkim. Po studiach ona pracowała w branży odzieżowej. On krawiectwo wyniósł z domu. - Moja mama uczyła szycia w szkole - wspomina. Założyli więc firmę odzieżową. Zaczęli od bluzek, bo one były najtańsze, a nie mieli wiele pieniędzy.

Mirosław Misztal - trzeci wspólnik - szył kilka tysięcy sztuk miesięcznie. Pierwsze dwa lata pracy to jeżdżenie po Polsce i stukanie do sklepów. Firma się rozwijała, a zyski przeznaczała na inwestycje. Po czterech latach wstawiali bluzki do 2 tys. sklepów w Polsce. Wymyślali po kilka wzorów koszul miesięcznie, m.in. słynną na rynku bluzkę do zupy grzybowej, czyli błyszczącą, szykowną, doskonale nadającą się na rodzinną wigilię.

W 2002 r., po czterech latach od założenia firmy, pomyśleli, że warto przekształcić spółkę w akcyjną i zacząć tworzyć własną kolekcję. - Przebyliśmy drogę od naśladownictwa do kreacji - ogłosili wtedy z dumą.

Wiedzieli, że to ryzykowny biznes. - Producent tkanin przywozi 15 tys. próbek tkanin. Z nich trzeba wybrać zaledwie kilka. Gdy nie trafi się w gusta kobiet i aktualną modę, klapa murowana - przyznawali.

Firma szyła ubrania dla kobiet powyżej 30. roku życia. Aktywnych, lubiących bawić się modą, chcących jednocześnie czuć się elegancko. Liczyła się swoboda i odwaga, nie przeszkadzało, że kobiecie widać będzie ramiączko czy kawałek biustu.

Monnari nie szyło. Zlecało to zadanie zewnętrznym firmom w Polsce, Turcji, we Francji i w Chinach. A surowce kupowało m.in. w Europie Zachodniej, Peru i Brazylii. Z Polski pochodził len.

Kłopoty zaczęły się na koniec 2008 roku, wraz z nadejściem kryzysu.

Prezes ustąpił

W sierpniu ubiegłego roku Marek Banasiak złożył rezygnację z funkcji prezesa zarządu spółki. Nadal jest z nią związany Mirosław Misztal, który pełni funkcję wiceprezesa.

Zobacz więcej na temat:

Podziel się

  • Ocena:

    • słabe
    • nic specjalnego
    • dobre
    • bardzo dobre
    • znakomite

    13 głosów