Biznes Ludzie Pieniądze

Konflikt w rządzie. Fedak i Boni spierają się o emerytury

les; mab, pm
22.01.2010 , aktualizacja: 22.01.2010 20:05
A A A Drukuj
Minister Michał Boni uważa, że plan reformy emerytur przedstawiony przez Ministerstwo Pracy szkodzi przyszłym emerytom i nic nie daje finansom państwa
Minister pracy Jolanta Fedak i minister Michał Boni
Fot. Wojciech Olkuśnik / Agencja Gazeta
Minister pracy Jolanta Fedak i minister Michał Boni
Ogłoszony na początku stycznia plan minister pracy Jolanty Fedak (PSL) miał skorygować błędy w naszym systemie emerytalnym.

Fedak chce zmniejszyć składki do otwartych funduszy emerytalnych, do których należy ponad 14 mln Polaków. Dziś trafia tam 7,3 proc. naszych pensji. Ministerstwo Pracy chce, aby przekazywać tam tylko 3 proc. Nie oznacza to, że Polacy płaciliby mniejsze składki. To, co ministerstwo chciało zabrać OFE, trafiałoby do państwowego ZUS.

Pięć lat przed przejściem na emeryturę Polacy mogliby już w ogóle do OFE nie płacić ani złotówki, a cały dotychczasowy kapitał przekazać ZUS. Wreszcie minister Fedak chce wprowadzić możliwość wypłaty pieniędzy z OFE. Osoba, która ukończy 65 lat, mogłaby wziąć swoje pieniądze uskładane w OFE i wydać je, na co chce.

Zdaniem Michała Boniego pomysł Ministerstwa Pracy tylko zachęca Polaków do przechodzenia na emeryturę zaraz po osiągnięciu wieku emerytalnego. Boni długo przy tym wymienia minusy projektu.

I tak według ministra istnieje niebezpieczeństwo, że ludzie wezmą uskładane pieniądze w OFE i od razu je wydadzą, a resztę życia spędzą w biedzie. "Ludzie mają skłonność do przyjmowania nadmiernie optymistycznych założeń co do spodziewanych kosztów życia w starszym wieku. Niedoszacowane ryzyko dotyczy kosztów opieki medycznej, której koszty rosną wraz z wiekiem - przeciętny 70-latek wydaje na leki o 21 proc. więcej, a 80-latek o 34 proc. więcej niż 60-latek" - pisze Boni.

Minister nie wierzy przy tym, że emeryci środki wypłacone z OFE dobrze zainwestują. Cytuje przy tym badania, z których wynika, że aż 70 proc. społeczeństwa ma słabą orientację w zasadach funkcjonowania rynku finansowego.

Pieniądze zbierane na emeryturę muszą zaś wystarczyć na bardzo długo. "Co piąta osoba osiągająca wiek emerytalny może spodziewać się dożycia ponad 80 lat" - pisze Boni.

Zmniejszenie składki do OFE nie zwiększy emerytur - uważa minister. To był koronny argument resortu pracy, który przekonywał, że emeryci zyskają na tym średnio 47 zł rocznie, bo zapłacą mniejsze prowizje OFE. Według Boniego tak nie będzie, bo ZUS też kosztuje. W ubiegłym roku jego koszty sięgnęły 3,9 proc. wpłacanych składek. Tymczasem OFE od tego roku pobierają 3,5 proc. opłaty od składek, z czego 0,8 proc. i tak wraca do ZUS.

Na zmianach proponowanych przez resort pracy ma też stracić skarb państwa. OFE będą miały mniej środków na kupowanie akcji prywatyzowanych państwowych spółek.

Boni krytykuje propozycję, aby członkowie OFE na pięć lat przed emeryturą mogli wrócić do ZUS. Jego zdaniem to zły pomysł, bo przyszli emeryci mogą się na to decydować np. w okresie bessy. Zamiast chronić swoje oszczędności, jeszcze na tym stracą, bo nie będą mieli czasu, żeby odrobić spowodowane bessą straty.

Co roku budżet państwa refunduje ZUS (a konkretniej wchodzącemu w skład ZUS Funduszowi Ubezpieczeń Społecznych) część składek, którą ten przekazuje OFE. Gdyby obniżono składkę emerytalną dla OFE do 3 proc., budżet mógłby w tym roku zmniejszyć refundację o 13 mld zł - argumentowało Ministerstwo Pracy.

"Środki przepływające przez konta zarządzane przez ZUS tworzą taki sam dług obciążający przyszłe pokolenia jak te przepływające przez konta zarządzane przez towarzystwa emerytalne" - pisze jednak Boni.

Boni proponuje zamiast tego inną klasyfikację długu publicznego, rozdzielającą dług emerytalny państwa od długu nieemerytalnego będącego efektem bieżących decyzji politycznych. Zmianie klasyfikacji długu wobec OFE sprzeciwia się jednak Komisja Europejska.

Co o uwagach ministra Boniego sądzi Ministerstwo Pracy? - Uwagi do nas dotarły - enigmatycznie stwierdził resort pracy.

Podziel się

  • Kup licencję
  • Ocena:

    • słabe
    • nic specjalnego
    • dobre
    • bardzo dobre
    • znakomite

    15 głosów