Informacje nie nadeszły, dlatego niedługo po północy GDDKiA ogłosiła, że sama zbuduje autostradę, w tzw. systemie tradycyjnym (w odróżnieniu od systemu koncesyjnego, w którym miało ją budować konsorcjum). Prawa konsorcjum (w jego składzie Budimex, Cintra, Ferrovial Agroman) do budowy i późniejszej eksploatacji odcinka wygasły. Dyrekcja wyraziła ubolewania z powodu takiego zakończenia współpracy z Autostradą Południe, obiecując równocześnie, że zrobi wszystko, żeby
autostrada powstała przed rozpoczęciem
Euro 2012.
Umowę na wybudowanie i eksploatację tego odcinka podpisano 22 stycznia 2009 r. między Skarbem Państwa a koncesjonariuszem, który był odpowiedzialny za pozyskanie pieniędzy na projekt i budowę trasy. Warunkiem utrzymania koncesji było zamknięcie finansowania budowy tego odcinka trasy A1.
To kolejna porażka systemu koncesyjnego w historii budowy polskich autostrad. W ubiegłym roku w podobny sposób GDDKiA została zmuszona do podjęcia własnymi siłami budowy odcinka autostrady A2 ze Strykowa do Warszawy.
Koszt budowy oszacowano na 7,5 mld zł. Ostatnio władze konsorcjum zapowiedziały obniżenie kosztów budowy o miliard, równocześnie informując jednak, że efekty tej obniżki zostały zrównoważone przez wzrost kosztów finansowych przedsięwzięcia wynikający ze zmiany polityki banków.
Gotowa autostrada A1 ma połączyć
Trójmiasto z Górnym Śląskiem. W Strykowie, na północ od
Łodzi, przetnie autostradę A2, natomiast w Gliwicach autostradę A4. Autostrada kończyć się będzie na przejściu granicznym w Gorzyczkach. Długość całkowita autostrady A1 to 568 km.
Zgodnie z koncesją, A1 od Strykowa do Częstochowy miała być gotowa do 31 maja 2012 roku, natomiast odcinek od Częstochowy do Pyrzowic - do 22 stycznia 2014 roku.