Czy zmiana nazwy przez bank może mieć wpływ na życie jego klientów? Nie powinna, bo wszystkie warunki umów w takim przypadku zwykle pozostają bez zmian. Ostatnio w nowym banku obudzili się np. klienci banku GE Money (zmienił nazwę na BPH). Getin Bank nie jest już Getinem, tylko Getin Noble Bankiem, zaś występujący w ramach "dawnego" Getinu DomBank w ogóle przestał istnieć. Kilkaset tysięcy klientów HSBC ma już kredyty w Alior Banku, bo HSBC je sprzedał, zaś Fortis wchłonął
Dominet Bank, po czym sam zmienił nazwę na
BNP Paribas.
A jednak niektórzy klienci mają kłopoty z tego powodu, że ich bank wiele lat temu zmienił nazwę. Tak jak pan Przemysław, klient Banku Millennium. Pan Przemysław w 2001 r. zaciągnął kredyt na mieszkanie w BIG Banku Gdańskim. Rok później BIG BG zmienił nazwę na
Bank Millennium. I tylko nazwę, bo wciąż jest to ten sam bank: ma tego samego prezesa i tych samych akcjonariuszy. ma problem.
Czytaj też komentarz:
Duchy przeszłości straszą w Banku Millennium W 2008 r. pan Przemysław spłacił kredyt i zgłosił się do sądu, by ten wykreślił wpis do hipoteki na rzecz banku (kredyt wzięty w BIG BG był zabezpieczony hipoteką). - Chciałem sprzedać mieszkanie, więc hipoteka na rzecz banku była mi bardzo nie na rękę - tłumaczy. Niestety, nie udało się. Sąd (a dokładniej szefowie wydziału ksiąg wieczystych) nie przyjął do wiadomości, że jego dawny bank jest nadal tym samym bankiem, tylko pod nową nazwą.
- W księdze wieczystej
mieszkania jest wciąż wpisany BIG Bank Gdański jako właściciel hipoteki. Pismo, które zaniosłem do sądu, mówiące, że spłaciłem kredyt, ma pieczątkę Banku Millenium. Sąd nie chce się zgodzić na wypisanie banku z hipoteki, bo twierdzi, że w księdze wieczystej jest inna nazwa, niż w piśmie o spłacie długu - opowiada na Przemysław. Klient zadzwonił do Banku Millennium, gdzie dowiedział się, że... bank nie wydaje takich pism.
Po kolejnej interwencji pana Przemysława w Millennium zmienili zdanie. I stwierdzili, że mogą takie pismo wystawić w ciągu trzech dni, ale klient musi się zjawić osobiście. - Mieszkam za granicą i nie jestem w stanie tego załatwić. Chodzi tylko o pismo o zmianie nazwy, to chyba żaden problem wysłać je do klienta pocztą? - oburza się pan Przemysław.
A jednak się udało Życie dopisało epilog tej sprawy. Jak poinformował nas pan Przemysław, ostatecznie bank zgodził się wystawić mu zaświadczenie zaocznie i w dodatku od ręki. "Moja pośredniczka z biura nieruchomosci poszła do oddziału Banku Millenium, a tam już wiedzieli o co chodzi. I mój problem jest rozwiązany" - napisał nam czytelnik w e-mailu. "Jednak przepływ informacji oraz jakość tej informacji w banku to już inna sprawa" - dodał
Czytaj też:
Alior Bank obiecuje bakugana za wizytę w oddziale. I nęci kredytem gotówkowym Czytaj też:
Pamiętacie Danny'ego deVito w reklamie BZ WBK? Ruszył kolejny bankowy megakonkurs!