O tym, że naprawy mogą wymagać nie tylko amerykańskie modele poinformowała w poniedziałek rano japońska gazeta Yomiuri.
Według prasy chodzi o 2 mln samochodów, jednak nie wiadomo dokładnie o jakie modele chodzi. W czwartek, koncern wezwał 2,3 mln osób do darmowej naprawy modeli Highlander, RAV4 i Sequoia. - Nasze wewnętrzne śledztwo wykazało, że w rzadkich przypadkach pedał gazu może zostać w pozycji wciśniętej i powoli się podnosić do góry - napisał na korporacyjnym
blogu jeden z kierowników sprzedaży Toyoty w
USA Irv Miller.
Teraz firma rozważa naprawę w europejskich modelach jednak jak powiedział gazecie rzecznik Toyoty, żadna decyzja nie została jeszcze podjęta.
To już kolejna w ostatnim czasie konstrukcyjna wpadka Toyoty. Na jesieni koncern musiał naprawić za Oceanem 3,8 mln swoich modeli, m.in. camry, corolla, czy prius.
W ubiegłym roku japoński gigant odnotował 13 proc. spadek sprzedaży - sprzedał 7,81 mln samochodów wobec 9 mln w 2008 roku.