Biznes Ludzie Pieniądze

9 mln kary dla Ery, Astera i Vobisa za wprowadzenie klientów w błąd

mapi
25.01.2010 , aktualizacja: 25.01.2010 16:18
A A A Drukuj
8,729 mln zł - tyle musi w sumie zapłacić operator komórkowy Era za wprowadzanie konsumentów w błąd nieprawdziwymi hasłami promocyjnymi - zdecydował UOKiK, który za podobne praktyki ukarał też operatora telewizji kablowej Aster i sieć sklepów komputerowych Vobis. Rzecznik Ery w rozmowie z serwisem wyborcza.biz już zapowiedział odwołanie od tej decyzji
Logo Ery
Fot. Era
Logo Ery
UOKiK wszczął postępowanie przeciwko sieci komórkowej Era już w listopadzie za reklamowanie się hasłem "Najszybszy internet w komórce. Bez limitu. Za 5 zł". Choć promocja na papierze wyglądała bardzo dobrze, operator nie zaznaczył, że w regulaminie usługi znajduje się miesięczny limit transmisji danych do 50 MB, a promocyjna cena abonamentu obowiązuje tylko przez pierwsze trzy miesiące. Prezes UOKiK uznała, że tą reklamą operator wprowadzał klientów w błąd, w związku z czym Era musi zapłacić 8,729 mln zł kary.

Znacznie mniejszą karę, ponad 390 tys. zł, musi zapłacić operator telewizji kablowej Aster. Zastrzeżenia UOKiK wzbudziła kampania sieci promująca usługi telefoniczne, telewizję i internet w jednym. Zdaniem UOKiK konsumentów w błąd wprowadzało niejasne sformułowanie oparte o schemat "X miesięcy po Y zł". Mogło to prowadzić do niejasności co do rzeczywistego okresu obowiązywania umowy.

Trzecim ukaranym jest Vobis, który na mocy orzeczenia urzędu musi zapłacić 177 tys. zł kary. Sieć sklepów komputerowych została ukarana za reklamowanie mobilnego internetu dostępnego wraz z komputerem przenośnym za 1 zł. Jak informuje UOKiK, na podstawie powtarzanego w mediach przekazu konsumenci mogli odnieść wrażenie, że kupują komputer wraz z modemem za bezcen. W rzeczywistości 1 zł kosztował sam modem, i to tylko wtedy, gdy konsument zakupił komputer w sklepie Vobis po normalnej cenie. W ocenie urzędu zarówno hasła w kampanii reklamowej, jak i elementy graficzne w kampanii mogły wprowadzać konsumentów w błąd - napis 1 zł w treściach reklamowych pojawiał się na ekranie laptopa, a nie na modemie.

Oprócz kary finansowej PTC i Vobis mają przez najbliższe pół roku publikować decyzję UOKiK na swoich stronach internetowych, a ponadto powinni zamieścić w ogólnopolskim dzienniku ogłoszenie z sentencją decyzji UOKiK.

Decyzja urzędu nie jest ostateczna, przedsiębiorcy mogą się odwołać do Sądu Ochrony Konkurencji i Konsumentów.

Nie jest to pierwsza kara, jaką UOKiK nakłada na sieci telefoniczne. We wrześniu 2008 roku urząd nałożył 800 tys. zł kary na spółkę PTK Centertel (operatora sieci Orange) za świąteczną akcję reklamową pod hasłem "Bliskość tworzy święta". Zdaniem prezes UOKiK działanie przedsiębiorcy, który reklamował promocyjne usługi w czasie świąt, nawiązując do ich tematyki i symboliki, a jednocześnie uniemożliwiał korzystanie z niej w tym okresie, stanowi nieuczciwą praktykę rynkową. Centertel wprowadził konsumentów w błąd, sugerując, że oferta specjalna promowana w kampanii obowiązuje na tych samych zasadach przez cały rok, podczas gdy w rzeczywistości nie obowiązywała ona właśnie w czasie świąt: 24, 25, 26 i 31 grudnia oraz w Nowy Rok. Ponad 840 tys. zł w tym samym czasie musiał zapłacić Polkomtel za hasło reklamowe "Laptop z modemem iPlus tylko za 1 zł". To ta sama reklama, za którą obecnie ukarany został Vobis: 1 zł kosztował sam modem, a za laptop trzeba było zapłacić normalną stawkę, co mogło wprowadzać w błąd konsumentów.

Operatorzy chcą się odwoływać od kary

- Naszym zdaniem decyzja UOKiK jest niesłuszna. W kampanii reklamowej - wbrew temu co mówi Urząd - nie użyliśmy żadnego stwierdzenia wprowadzającego w błąd. Przeciwnie, wiele umów z klientami było zawieranych na dokładnie takich samych warunkach, jakie były prezentowane w reklamie. Przejrzyste były również zasady naszej promocji - były one zresztą szczegółowo opisane w regulaminie doręczanym Abonentom przed zawarciem umowy. Naszym zdaniem dopełniliśmy więc wszelkich starań, by konsument uzyskał jasną, pełną i rzetelną informację na temat oferowanych w promocji usług - przekonuje Joanna Pasynkiewiocz, wiceprezes Aster. I dodaje: - Reklama ma przede wszystkim zwrócić uwagę konsumenta na produkt. To jest jej głównym celem. Nie może więc ona prezentować wszystkich warunków zakupu usługi. Jest to po prostu niewykonalne zwłaszcza w branży telekomunikacyjnej. Dodatkowo pozbawienie języka reklamowego jego naturalności, skrótowości i metaforyczności sprawiłoby, że na ulicach naszych miast w miejscu inspirujących i po prostu ciekawych reklam, pojawią się wyciągi z telekomunikacyjnych regulaminów. Na to także nie chcemy się zgodzić.

Zobacz więcej na temat:

Podziel się

  • Ocena:

    • słabe
    • nic specjalnego
    • dobre
    • bardzo dobre
    • znakomite

    82 głosy