Fannie Mae i Freddie Mac to dotowane przez rząd instytucje od lat udzielające Amerykanom poręczeń na kredyty hipoteczne. Obie instytucje straciły miliardy dolarów przez kryzys hipoteczny w
USA. Trudna sytuacja Fannie i Freddie stała się poważnym zagrożeniem dla dalszego rozwoju amerykańskiego rynku kredytowego. We wrześniu 2008 r. Departament Skarbu przejął kontrolę nad obiema instytucjami. Przetrwały one dzięki ogromnej, finansowanej z podatków pomocy finansowej, której wartość szacuje się na 110,6 mld dol.
O skali kryzysu najlepiej świadczy obecny kurs akcji tych firm. Jedną akcję powstałej w 1930 r. Fannie Mae, która w szczytowym momencie w grudniu 2000 r. kosztowała 87,81 dol., dziś można nabyć za 99 centów. Podobnie jest z Freddie Mac, którego papier kosztuje 1,17 dol. Departament Skarbu posiada obecnie 80 proc. akcji w obu instytucjach.
Jaki jest pomysł Franka? - Dokładnie przyjrzymy się sytuacji na rynku poręczeń kredytów. Ale nie znam nikogo, kto sądzi, że Freddie i Fannie powinny dalej funkcjonować w takich warunkach - mówi.
Żadne zmiany, jeśli będą miały miejsce, nie zajdą do 2011 r. - Nie sądzę, żebyśmy przed końcem tego roku zdołali przepchnąć te reformy - przyznał Timothy Geithner, sekretarz Departamentu Skarbu.