- Jeżeli chodzi o proces restrukturyzacji Grupy PKP i jego wpływ na kształt polskiego rynku, to nie ulega wątpliwości, że tutaj bardzo wiele jest do zrobienia i w tej sprawie wszyscy ci, którzy odpowiadali za utworzenie Grupy PKP, a później za poszczególne jej fazy, powinni posypać sobie głowy popiołem, ponieważ sprawy nie poszły tak jak zakładano - uważa wiceminister infrastruktury Juliusz Engelhardt
Grupę PKP utworzono na mocy ustawy z września 2000 r. o komercjalizacji, restrukturyzacji i
prywatyzacji przedsiębiorstwa państwowego Polskie Koleje Państwowe.
Z kolei zdaniem prezesa Grupy PKP Andrzeja Wacha lata 2000-05 to dla Grupy PKP "czas stracony". Dlaczego? Zdaniem szefa PKP w Polsce państwo do niedawna wcale się nie dokładało do utrzymania infrastruktury, a pieniądze na remonty dworców zostały zarezerwowane dopiero w
budżecie na 2010 r. - Coś, co jest normalne w innych krajach europejskich, u nas staje się wydarzeniem - powiedział Wach.
Rozpoczęcie remontu 36 dworców kolejowych w tym roku, inwestycje na 670 mln zł do 2012 r., powołanie specjalnej spółki Dworzec Polski zarządzającej stacjami - tak wygląda nowy plan PKP, który spółka przedstawiła w ubiegłym tygodniu.
Jak na tych zmianach skorzystają pasażerowie? PKP zapowiada, że na dworcach będą podwyższane standardy obsługi pasażerów. Stacje mają być modernizowane i porządkowane. Zostaną na nich wydzielone m.in. strefy na obsługę pasażerów z kasami biletowymi, strefy informacji (np. z dostępem do bezprzewodowego internetu). PKP chcą też, żeby na dworcach były miejsca na odpoczynek, kulturę czy opiekę (np. nad dzieckiem). Obiecuje też dostosowywanie dworców do potrzeb osób niepełnosprawnych.
Tylko w tym roku na ten cel przeznaczone ma być ponad 250 mln zł, a do 2012 r. w sumie 670 mln zł, m.in. z
budżetu państwa, funduszy UE i środków własnych PKP.