Biznes Ludzie Pieniądze

Zakopane zapłaci za hazard? Izba Celna wszczyna postępowanie

Bartłomiej Kuraś, Szymon Opryszek
25.01.2010 , aktualizacja: 25.01.2010 20:44
A A A Drukuj
Izba Celna wszczęła wczoraj postępowanie w sprawie nielegalnego reklamowania hazardu podczas zawodów Pucharu Świata. Zakopane może zapłacić ponad milion złotych kary i stracić na imprezie.
Adam Małysz z zakazaną reklamą podczas zawodów w Zakopanem
Krzysztof Karolczyk
Adam Małysz z zakazaną reklamą podczas zawodów w Zakopanem


To pierwsza taka sprawa w Polsce. W ostatni piątek i sobotę na Wielkiej Krokwi zmagania skoczków śledziło ponad 20 tys. widzów, a przed telewizorami kilka milionów. Wszyscy widzieli rzucający się w oczy napis "Bet-at-home" na numerach startowych skoczków - w tym Adama Małysza - a także na banerach na Wielkiej Krokwi.

Francuska firma bukmacherska Bet-at-home prowadzi działalność hazardową w internecie. I dlatego - zgodnie z obowiązującą od 1 stycznia ustawą hazardową - takich napisów w Zakopanem nie powinno być.

Dlatego sprawą zainteresowali się funkcjonariusze Izby Celnej, którzy kontrolują gry hazardowe.

- Zabezpieczyliśmy już materiały dotyczące reklamowania podczas zakopiańskich zawodów firmy prowadzącej internetową działalność hazardową - mówi Tomasz Kierski, rzecznik krakowskiej Izby Celnej. - Będziemy analizować materiał, a następnie podejmiemy dalsze kroki.

Co grozi zakopiańskim organizatorom zawodów? Jak podaje Ministerstwo Finansów, które opracowywało zapisy ustawy hazardowej, grzywna w takim przypadku może wynieść do 1,2 mln zł.

Działacze Tatrzańskiego Związku Narciarskiego, którzy przygotowali zawody, są zrozpaczeni.

- Jeśli zostaniemy zmuszeni do zapłacenia tak wysokiej kary, będzie to oznaczało, że tegoroczny Puchar Świata nie zbilansuje się. Czyli nie tylko nie będzie z niego zysków, ale też nie będziemy w stanie pokryć wszystkich kosztów - żali się Lech Nadarkiewicz, dyrektor zakopiańskiego Pucharu Świata.

Tatrzański Związek Narciarski broni się, że to nie on bezpośrednio wynajął powierzchnię reklamową firmie Bet-at-home, a jedynie pośrednikowi, który odsprzedał ją francuskim bukmacherom. W dodatku umowa z nimi została podpisana, jeszcze zanim weszła w życie ustawa hazardowa, choć organizatorzy już przed rozpoczęciem zawodów wiedzieli o wprowadzonym od 1 stycznia zakazie reklamy internetowego hazardu.

Bet-at-home nie zamierza pozostawić samotnie Tatrzańskiego Związku Narciarskiego w kłopocie.

- Mamy opinie prawne stwierdzające, że zapisy ustawy hazardowej są niezgodne ze standardami europejskimi - zapewnia Robert Raszczyk z polskiego oddziału Bet-at-home.

Organizatorzy i bukmacherzy mogą nieoczekiwanie znaleźć wsparcie wśród posłów PO. - To przecież nie jest to samo co reklama alkoholu czy papierosów. Moim zdaniem Ministerstwo Finansów powinno jeszcze raz przeanalizować zapisy ustawy, bo sprawa Zakopanego pokazuje, że mogą one wyrządzić więcej szkody niż pożytku - mówi Andrzej Gut-Mostowy, zakopiański poseł PO zasiadający w sejmowej komisji kultury fizycznej, sportu i turystyki.

Podziel się

  • Kup licencję
  • Ocena:

    • słabe
    • nic specjalnego
    • dobre
    • bardzo dobre
    • znakomite

    20 głosów