Biznes Ludzie Pieniądze

Karta kredytowa już nie dla każdego. Banki stawiają warunki

Maciej Samcik
26.01.2010 , aktualizacja: 26.01.2010 20:43
A A A Drukuj
Karty płatnicze Karty płatnicze
Choć kart kredytowych w naszych portfelach wciąż przybywa - mamy ich już ponad 10,5 mln! - to bankowcy przestali je rozdawać na prawo i lewo. Rosną limity dochodów i karne opłaty dla osób, które używają swoich kart niewystarczająco często


Dla wielu Polaków karta kredytowa była do niedawna najłatwiejszym pod słońcem sposobem na pożyczenie pieniędzy od banku. Odkąd bankowcy wymyślili uproszczoną wersję kart kredytowych - tzw. płaskie karty elektroniczne, wymagające zatwierdzania każdej transakcji - rozdawały je na prawo i lewo. W większości banków kartę kredytową z niskim limitem wydatków (2-3 tys. zł) można było dostać, nawet zarabiając 500-600 zł na rękę.

Te czasy to już przeszłość. Jak wynika z wyliczeń sieci doradców finansowych Open Finance, w ostatnich miesiącach aż sześć instytucji finansowych podwyższyło minimalne limity dochodów, które uprawniają do starania się o kartę kredytową. W Alior Banku limit wzrósł z 500 do 800 zł, w Banku BPH z 600 do 920 zł. W ING Banku najtańszą Kartę Pomarańczową można dostać, zarabiając 800 zł, a w Invest Banku i w Polbanku limit poszedł w górę do tysiąca złotych (poprzednio wynosił 700-800 zł).

- W kilku bankach znikła w ogóle możliwość wydania kart na podstawie oświadczenia klienta o dochodach. Trzeba przynieść zaświadczenie z pieczątką pracodawcy - dodaje Mateusz Ostrowski z Open Finance. Taka zmiana nastąpiła m.in. w ofercie dawnego GE Money, teraz występującego pod szyldem BPH. W niektórych bankach kartę kredytową na podstawie własnego oświadczenia o dochodach klient może dostać, tylko mając w nim konto osobiste.

To, że banki zaczynają patrzeć klientom na ręce, wynika z lawinowo rosnącej wartości niespłaconych karcianych długów. Większość osób, które wpadają w tarapaty finansowe, ratuje się, wykorzystując do ostatniego grosza limity kart, a potem przestaje je spłacać. Wartość niespłaconych w terminie długów Polaków z tytułu kart kredytowych we wrześniu zeszłego roku przekroczyła 1,5 mld zł. To oznacza, że do banków nie wraca w terminie już więcej niż co dziesiąta złotówka pożyczona w ramach kart kredytowych! Pod koniec 2008 r. ta kwota nie przekraczała 700 mln zł.

Polskim bankom nie grozi tak wielki problem finansowy spowodowany niespłaconymi w terminie kartami, jaki przeżywają teraz np. banki amerykańskie. U nas zadłużenie Polaków z tytułu kart jest stosunkowo nieduże - wynosi raptem 12 mld zł. To kropla w morzu kredytów gotówkowych, samochodowych czy hipotecznych.

Banki zaczynają też dbać o to, by każda karta będąca w rękach klientów przynosiła zyski. A żeby tak się stało, klient musi często płacić kartą w sklepie (wtedy bank dostaje prowizję od sklepu). Bankowcy wprowadzają więc drakońskie opłaty dla osób, które nieczęsto wyjmują swe karty z portfeli. W banku Millennium za bezczynną kartę można zapłacić nawet 75 zł rocznie (wcześniej było to 65 zł), w Citi Handlowym maksymalna roczna opłata wzrosła z 30 do 60 zł, w Kredyt Banku z 20 do 25 zł, a w Toyota Banku, jeśli ktoś nie używa karty, zapłaci za nią 4 zł miesięcznie. W Getin Banku, żeby nie płacić za kartę, trzeba miesięcznie zrobić nią zakupy za 350 zł. Wcześniej wystarczyły transakcje za 100 zł.

Open Finance wybrał też najlepsze zdaniem tego pośrednika karty kredytowe. Wygrał plastik banku Citi Handlowy, który oferuje klientom największy program rabatowy i darmowe ubezpieczenie nieuprawnionych transakcji. Karta może być wydana na oświadczenie, bank nie grymasi przy wysokości zarobków i pozwala zamienić kredyt karciany na ratalny. Ma mikroprocesor, można nią płacić w internecie.

Open Finance docenił też karty Alior Banku (ich podstawowa zaleta to zwracanie przez bank 0,5 proc. wartości transakcji dokonanych kartą), Polbanku EFG (ta karta też daje możliwość zwrotu 0,75 proc. kwoty zakupów) oraz BZ WBK (bank z zielonym logo daje karty nawet klientom zarabiającym 650 zł na rękę).

Zobacz więcej na temat:

Podziel się

  • Kup licencję
  • Ocena:

    • słabe
    • nic specjalnego
    • dobre
    • bardzo dobre
    • znakomite

    18 głosów