- Sytuacja jest krytyczna, jej następstwem może być ograniczenie sprzedaży mocznika oraz fosforanu amonu przez spółkę na krajowym rynku. W chwili obecnej rewidujemy możliwość sprzedaży tych produktów w krótkim okresie - poinformował
cytowany w komunikacie Bogusław Kokotowski, wiceprezes zarządu Polic.
- Nie zakładamy całkowitego wstrzymania produkcji amoniaku, uważamy, że nie ma takiego zagrożenia. Na dzień dzisiejszy nie możemy jednak ocenić długofalowego efektu ograniczeń, ponieważ nie znamy horyzontu czasowego zmniejszenia dostaw
gazu. O ile sytuacja awaryjna będzie się przedłużać, będziemy decydować na bieżąco, o ile konieczne jest ograniczenie produkcji nawozów - dodał.
Z powodu silnych mrozów od piątku wypełnienie magazynów PGNiG spadło z 55 proc. do 50 proc. i wynosi obecnie około 800 mln m sześc. gazu.
Z problemami z dostawami gazu musi liczyć się też PKN Orlen. PGNIG ograniczyła bowiem od dzisiaj o jedną piątą dostawy gazu dla koncernu.
PGNiG i Gazprom wciąż też nie porozumiały się w sprawie dodatkowych dostaw gazu do Polski. Wicepremier, minister gospodarki Waldemar Pawlak mówił w piątek, że spółki wypracowały obiecujący projekt porozumienia.
Polska od kilku miesięcy rozmawia z Rosją o zwiększeniu dostaw gazu przez Gazprom. Chodzi o ich zwiększenie do 10,2 mld m sześć. rocznie oraz przedłużenie ich o 15 lat - do 2037 roku. Od początku 2009 roku nie otrzymujemy gazu, który wcześniej dostarczało nam RosUkrEnergo (2,3 mld m sześć. rocznie).