- Strefa euro może jeszcze dryfować w swoistym rozdwojeniu: z jednej strony będziemy mieć bardzo silne centrum, z drugiej bardzo słabe peryferie. Niektóre kraje mogą z Unii zupełnie wypaść - powiedział Roubini serwisowi
Bloomberg. Ekonomista zwrócił uwagę przede wszystkim na bardzo złą sytuację Grecji i Hiszpanii.
Komentarz Witolda Orłowskiego Roubini przedstawił pogląd przeciwny do tego, który zaprezentował 14 stycznia Jean-Claude Trichet, szef
Europejskiego Banku Centralnego. Trichet powiedział wtedy, że "takie hipotezy są absurdalne i nie można sobie wyobrazić, aby 16 krajów strefy euro nagle się rozsypało".
Grecja i
Hiszpania są najbardziej dotkniętymi kryzysem krajami spośród państw szesnastki. Grecja boryka się z bardzo wysokim długiem publicznym sięgającym 120 proc. PKB, a jej
deficyt budżetowy czterokrotnie przekroczył wyznaczony przez Unię limit 3 proc. PKB.
Większym zagrożeniem według Roubiniego jest jednak Hiszpania, która ma czwartą co do wielkości gospodarkę w Europie, ale jednocześnie olbrzymie problemy z bezrobociem (sięgającym prawie 20 proc.) i ze słabym systemem bankowym.
W wywiadzie dla TVN CNBC Roubini pochwalił natomiast polską gospodarkę i powiedział, że mimo iż region Europy Centralnej jest bardzo zróżnicowany pod względem kondycji gospodarczej, to
Polska z kryzysem poradziła sobie bardzo dobrze.