MFW przekaże Rumunii w lutym 2,3 mld euro, a UE - 1 mld.
Bank Światowy, UE i MFW przyznały na wiosnę ubiegłego roku Rumunii pożyczkę w wysokości 20 mld euro na walkę z recesją. Kredyt ten zamrożono jednak na jesieni, gdy parlament uchwalił wotum nieufności wobec rządu. Scenę polityczną uspokoiła reelekcja w grudniu dotychczasowego prezydenta Traiana Basescu.
W styczniu rumuński parlament uchwalił
budżet na bieżący rok, spełniający wymagania MFW w kwestii deficytu finansów publicznych. Wcześniej rząd podjął też decyzję o likwidacji 100 tys. miejsc
pracy w sektorze publicznym, czego domagał się MFW.
Ekonomiści ostrzegają jednak, że jeśli
Rumunia nie przeprowadzi dalszych reform, problemy z płynnością finansową kraju będą wracać. Zauważają, że teraz to starzenie się społeczeństwa jest większym problemem kraju niż obecny kryzys - ostrzega Bukareszt Komisja Europejska.
Jeśli sytuacja się nie zmieni, to za 50 lat połowę wydatków z
budżetu pochłonie wypłacanie emerytur. Dlatego KE sugeruje Rumunii dalsze ograniczanie wydatków i zwiększenie przychodów budżetowych. Poza tym konieczna jest reforma systemu zabezpieczeń socjalnych, w tym reforma służby zdrowia i systemu emerytalnego.