Nie ulega wątpliwości, że słabością
strefy euro jest brak jednolitej polityki gospodarczej, szczególnie polityki fiskalnej. Z tego punktu widzenia
USA są w lepszej sytuacji, bo nie mają tego problemu. Ale nawet ten brak jednolitości nie będzie prowadził do ucieczki krajów członkowskich ze strefy euro.
Z punktu widzenia prawa nie ma możliwości, żeby Unia wyrzuciła którykolwiek kraj członkowski, a dobrowolnie nikt raczej tego nie zrobi. Takim krajom jak
Grecja czy
Hiszpania sterfa euro może raczej pomóc niż zaszkodzić.
Gdyby Grecja nie miała euro mogłaby się znaleźć w koszyku krajów najbardziej dotkniętych kryzysem. Nawet jeśli za obligacje musi płacić więcej niż
Polska, to i tak nie jest jeszcze w tragicznej sytuacji. Między innymi dzięki strefie euro.
* Witold Orłowski - Makroekonomista specjalizujący się w problematyce transformacji gospodarczej