O zwolnienie z VAT SMS-ów, z których pieniądze przekazywane są na szlachetne cele, organizacje pozarządowe walczyły od kilku lat. Zawiązały nawet koalicję SMS bez VAT.
Charytatywne SMS-y są dla nich bardzo ważną formą zbierania pieniędzy. To proste - organizacje zawierają umowy z operatorami, którzy udostępniają im specjalny numer telefoniczny. Opłaty za SMS-y wysyłane na ten numer operator przekazuje na rzecz organizacji, ale dziś dobroczynny SMS, tak jak zwykła wiadomość, jest obłożony 22-proc. podatkiem. Jeśli więc np. darczyńca wysyła wybranej organizacji SMS-a za 5 zł, to tak naprawdę trafia do niej nieco ponad 4 zł - reszta zasila
budżet państwa.
W 2008 r. SMS-ami ludzie przekazali ponad 22 mln zł, a fiskus zabrał jako VAT ponad 4 mln. "To, że budżet państwa zarabia miliony złotych na odruchu ludzkiej solidarności, pomniejszając o jedną piątą prywatne środki, które indywidualni darczyńcy przekazują na cele służące dobru ogółu, budzi moralny sprzeciw" - argumentowała w koalicja SMS bez VAT. - W 2009 r. dostaliśmy blisko 485 tys. SMS-ów. To ponad 2,5 mln zł. VAT od tej kwoty to ok. 610 tys. zł - mówił Jerzy Owsiak, prezes zarządu fundacji WOŚP. Wtedy Ministerstwo Finansów zdecydowało, że przekaże te pieniądze Ministerstwu Zdrowia, które wyda je na aparaturę medyczną.
- Jednorazowy gest nie wystarczy.
Bardzo długo resort finansów nie chciał się zgodzić na zmianę przepisów. Tłumaczył, że zwolnienie SMS-ów z VAT byłoby niezgodne z dyrektywami unijnymi. Ale jednak zmienił zdanie.
- Jest szansa, że wkrótce fiskus zrezygnuje z pobierania VAT od charytatywnych SMS-ów. Resort finansów kończy prace nad wprowadzeniem odpowiedniego rozwiązania - poinformował w środę PAP wiceminister finansów Maciej Grabowski.
Propozycja - nie wiadomo, czy będzie to ustawa, czy rozporządzenie - ma być gotowa w ciągu tygodnia. Na razie jest w konsultacjach międzyresortowych. - Mogę powiedzieć, że nie jest to proste. Gdyby to było proste, problem na pewno dawno zostałby rozwiązany. Z pewnością rząd nie ma intencji, aby ten podatek pobierać - mówił Grabowski. Zdaniem Grabowskiego rozwiązanie, nad którym pracuje resort, powinno być możliwe do zaakceptowania przez operatorów telekomunikacyjnych i przez organizacje pożytku publicznego.