- Jestem bardzo przychylny temu pomysłowi, ale nie sądzę, żeby on dużo zmienił - powiedział George Soros, legendarny finansista węgierskiego pochodzenia, który zasłynął głównie dzięki spekulacjom walutowym, na których zarobił miliony.
W ten sposób Soros odniósł się do planów Baracka Obamy. Prezydent
USA chce, aby banki komercyjne obsługujące klientów nie mogły inwestować w fundusze hedgingowe i żeby miały ograniczone możliwości dokonywania transakcji swoimi aktywami. Druga propozycja zmierza do ograniczenia nadmiernego rozrostu poszczególnych banków przez rewizję zasady, że ubezpieczone depozyty jednego banku nie mogą przekraczać 10 proc. sumy wszystkich depozytów bankowych w USA.
Do tych propozycji Soros odniósł się sceptycznie: - Banki jeszcze nie uporały się z problemami, dlatego zbyt wcześnie, żeby takie restrykcje wprowadzać.
Finansista dodał też, że w obecnej sytuacji świat potrzebuje nowego międzynarodowego prawa, które regulowałoby rynek finansowy.