Biznes Ludzie Pieniądze

Gazprom dostał, co chciał, to sprzeda więcej gazu

Andrzej Kublik
28.01.2010 , aktualizacja: 28.01.2010 19:46
A A A Drukuj
Przestaną nas straszyć energetycznym krachem. Polskie Górnictwo Naftowe i Gazownictwo zrezygnowało z roszczeń wobec Gazpromu, w zamian Rosjanie sprzedadzą więcej gazu.
Zmiany w kontraktach PGING z Gazpromem
Zmiany w kontraktach PGING z Gazpromem
W środę w Moskwie prezes PGNiG Michał Szubski i wiceprezes Gazpromu Aleksander Miedwiediew podpisali porozumienie o współpracy w branży gazowej - ogłosiły wczoraj polski i rosyjski koncern. Porozumienie jest trójstronne - zawarły je PGNiG, Gazprom oraz polsko-rosyjska spółka EuRoPol Gaz. To właściciel tranzytowego gazociągu do Niemiec. W praktyce można powiedzieć, że to umowa "Szubski-Miedwiediew". Bo szef PGNiG i wiceprezes Gazpromu kierują radą nadzorczą EuRoPol Gazu. A ta przed tygodniem zawiesiła na trzy miesiące trzech członków zarządu spółki. Czasowo obowiązki prezesa EuRoPol Gazu objął wtedy Szubski, a wiceprezesem został Miedwiediew.

Podpisane w Moskwie dokumenty regulują kwestie zarządzania EuRoPol Gazem - poinformował Gazprom, nie podając szczegółów. Wiadomo jednak, że Rosjanie chcieli zwiększyć swój wpływ na zarządzenie tą spółką.

Uregulowano także sprawę długów Gazpromu za tranzyt gazu przez Polskę przez ostatnie cztery lata. Według sformułowania z komunikatu PGNiG "strony uważają te rozbieżności za uregulowane".

Czy to znaczy, że PGNiG zwolniło Gazprom z długów szacowanych na od 180 do 380 mln dol.? Rzecznik prasowy PGNiG Joanna Zakrzewska nie odpowiedziała "Gazecie". Sumy tych należności nie oszacowano jeszcze w pełni, bo toczą się w tej sprawie procesy. - Słyszałem o rekompensacie dla polskiej strony, ale konkretów nie znam - powiedział "Gazecie" przewodniczący rady PGNiG prof. Stanisław Rychlicki. Nieoficjalnie dowiedzieliśmy się, że PGNiG ma przez kilka lat kupować rosyjski gaz z rabatem.

Nieoficjalnie dowiedzieliśmy się też, że PGNiG zrezygnowało z ok. 60 mln dol. roszczeń wobec szwajcarskiej spółki RosUkrEnergo (RUE), której największym akcjonariuszem jest Gazprom. - Warunkiem Rosjan za zwiększenie dostaw gazu było zamknięcie wszystkich nieuregulowanych spraw - powiedział "Gazecie" rozmówca związany z branżą gazową, który chciał zachować anonimowość. W zeszłym roku RUE nie wywiązało się z kontraktu na dostawy 2,3 mld m sześc. gazu, jednej czwartej całego gazu importowanego do Polski.

Porozumienie z Moskwy spełnia ultimatum wicepremiera Waldemara Pawlaka. W połowie grudnia Pawlak zapowiedział, że zablokuje zatwierdzenie nowej umowy rządów Polski i Rosji o zarządzaniu EuRoPol Gazem i dostawach gazu do Polski, dopóki PGNiG i Gazprom nie rozstrzygną sporów, głównie o spłatę rosyjskich długów za tranzyt gazu. Wcześniej uregulowania tej kwestii domagał się minister skarbu Aleksander Grad.

Jak teraz stwierdziły koncerny, trójstronne porozumienie "stwarza pomyślne warunki" do zatwierdzenia międzyrządowej umowy. A wtedy PGNiG podpisze z Gazpromem kontrakt o zwiększeniu i wydłużeniu importu gazu z Rosji. Jak już wcześniej PGNiG ustalił z Gazpromem, od tego roku będziemy importować 10,3 mld m sześc. gazu rocznie, czyli jedną czwartą więcej, niż wcześniej planowano. Kontrakt na import gazu z Rosji zostanie też wydłużony z 2022 r. do końca 2037 r., czyli o 15 lat.

Według PGNiG porozumienie z Moskwy przewiduje dostawy "zgodnie z popytem na polskim rynku", do pułapu 10,3 mld m sześc. rocznie. To sugeruje większą elastyczność dostaw z Rosji. Dostawy będą zwiększone za parę tygodni. Teraz część gazet w Polsce i Rosji straszy nas gazowym krachem z powodu niedoborów surowca.

Porozumienie z Moskwy potwierdza, że kontrakt z Gazpromem na tranzyt gazu przez Polskę zostanie przedłużony do 2045 r. Dotąd mówiono o przedłużeniu tej umowy do 2037 r.

W najbliższy wtorek porozumienie ma zatwierdzić zarząd PGNiG, a w czwartek omówi je rada nadzorcza. Nie jest jasne, czy musi je także zatwierdzić rząd, zanim zatwierdzi gazową umowę z rządem Rosji. Szkopuł w tym, że jest to umowa trójstronna, a jej ustalenia dotyczą także spółek-córek PGNiG i Gazpromu. To rodzi wątpliwości co do trybu zatwierdzenia porozumienia. - Zwróciłem się do prawników o wyjaśnienia w tej sprawie - powiedział "Gazecie" szef rady PGNiG prof. Stanisław Rychlicki.

Podziel się

  • Kup licencję
  • Ocena:

    • słabe
    • nic specjalnego
    • dobre
    • bardzo dobre
    • znakomite

    16 głosów