Biznes Ludzie Pieniądze

A PKB nam rośnie i rośnie

Leszek Baj
28.01.2010 , aktualizacja: 28.01.2010 19:49
A A A Drukuj
Polska gospodarka wykazała się niespotykaną w Europie odpornością na kryzys. Wczoraj oficjalnie potwierdził to Główny Urząd Statystyczny, podając, że w 2009 r. wzrost gospodarczy sięgnął 1,7 proc. Wiosną zeszłego roku większość ekonomistów, widząc taki wynik, kręciłaby głową z niedowierzania
W 2007 r. polska gospodarka rozwijała się w tempie 6,8 proc. Był to czwarty wynik w Unii Europejskiej. Rok później urosła o 5 proc. Znowu była tuż za podium. Prawdziwy sprawdzian nadszedł w zeszłym roku. Wzrost gospodarczy w Polsce sięgnął 1,7 proc. i... zajęliśmy pierwsze miejsce. Jako jedyny kraj w UE nie wpadliśmy w recesję. Gospodarka Niemiec skurczyła się o 5 proc., brytyjska o 4,8 proc. Teraz sztuką będzie pozostanie liderem. - Musimy skupić się na utrzymaniu i zwiększeniu wzrostu - mówił premier Donald Tusk na konferencji na GPW.

Jeszcze rok temu wydawało się, że polska gospodarka jest na skraju załamania. Firmy wstrzymały produkcję, ta spadała o kilkanaście procent. Eksport leciał w dół, pogarszała się sytuacja na rynku pracy. Ekonomiści snuli coraz czarniejsze wizje, niektórzy przewidywali nawet 2-proc. recesję. Analitycy na Zachodzie wrzucali nas do jednego koszyka z innymi krajami regionu, wskazując, że europejskie rynki wschodzące są ryzykowne do inwestowania. Kurs złotego leciał na łeb na szyję.

Strach okazał się przesadzony. Według GUS w I kw. nasza gospodarka urosła o 0,8 proc. w skali roku, w II kw. o 1,1 proc., a w III o 1,7 proc. Według ekonomistów wzrost w IV kw. mógł sięgnąć już 3 proc.

- Utrzymujemy przewagę konkurencyjności nad innymi krajami Europy. Wszystkie kluczowe elementy gospodarki są na plusie - mówił Tusk.

Rzeczywiście w całym zeszłym roku konsumpcja prywatna wzrosła o 2,3 proc. Wartość dodana w budownictwie urosła o 4,7 proc. Spadły za to inwestycje, ale tylko o 0,3 proc., czyli mniej, niż spodziewało się wielu ekonomistów. - Inwestycje są dla mnie pozytywnym zaskoczeniem. Tak mały spadek w całym roku może oznaczać, że w IV kw. urosły o blisko 1,5 proc. - uważa Marcin Mrowiec, główny ekonomista Pekao SA.

- Wysoka dynamika inwestycji była głównie efektem wzrostu inwestycji publicznych, zwłaszcza w infrastrukturę, robionych z wykorzystaniem środków unijnych - uważa Jakub Borowski, główny ekonomista Invest-Banku.

Głównym bodźcem do wzrostu gospodarczego był eksport netto. W uproszczeniu import spadał znacznie szybciej niż eksport, co pozytywnie wpływało na wzrost. Zdaniem Mrowca handel zagraniczny mógł dorzucić 2,5 pkt proc. do naszego PKB.

Niektórzy analitycy już wpadają w superoptymistyczne nastroje i przewidują tegoroczny wzrost PKB o 4-4,5 proc. Ale większość jest ostrożna - według Reutera średnia prognoz na ten rok wynosi 2,6 proc. - Po dobrych wynikach w I kw., gdy PKB wzrośnie o blisko 3,4 proc., część ekonomistów pewnie podniesie swoje szacunki - mówi Mrowiec. - Ale w drugiej połowie roku nastąpi spowolnienie ożywienia - dodaje. Dlaczego? Przez ciągle rosnące bezrobocie (w grudniu 11,9 proc.) czy wygasanie programów wspierających gospodarki krajów zachodnich.

Co robić, by utrzymać wzrost gospodarczy? - Mój rząd ma sposoby, aby wzmocnić tą dobrą tendencję naszej gospodarki - mówił Tusk. Już dziś ma przedstawić "plan rozwoju i konsolidacji finansów publicznych". Polski rząd chce ograniczyć deficyt budżetowy do blisko 3 proc. PKB do 2013 r. Zdaniem ekonomistów wsparciem dla realizacji reform przez rząd może być decyzja premiera o niekandydowaniu na prezydenta.

•  Wczoraj w rozmowie z TVN CNBC Biznes premier Tusk powiedział, że rząd na razie nie będzie rozmawiał o przesunięciu składki z OFE do ZUS. Takie rozwiązanie proponowali ministrowie pracy i finansów. Chcieli zmniejszenia składki do OFE z 7,3 do 3 proc. Reszta trafiałaby do ZUS. Pomysłowi sprzeciwiał się szef doradców premiera Michał Boni. - Koncentrujemy się na tym, by skłonić OFE do przyjęcia reguł, które realnie zwiększą wymiar emerytury, ale nie uderzą w OFE, w ich fundamenty - mówił premier.

Podziel się

  • Kup licencję
  • Ocena:

    • słabe
    • nic specjalnego
    • dobre
    • bardzo dobre
    • znakomite

    12 głosów