Biznes Ludzie Pieniądze

Zima zaskoczyła ubezpieczycieli. Długi czas oczekiwania

Marcin Bojanowski
28.01.2010 , aktualizacja: 28.01.2010 19:51
A A A Drukuj
Fatalne warunki na drogach przyprawiają o ból głowy nie tylko kierowców, ale także zakłady ubezpieczeniowe. Ich klienci czekają na pomoc w kilkunastostopniowym mrozie nawet po kilka godzin. - Każdy niezadowolony klient dostanie od nas 10-proc. zniżki na inne ubezpieczenia - obiecuje sopocka Hestia

Fot. Krzysztof Karolczyk/AG
Zamiecie śnieżne, duże mrozy i silny wiatr sparaliżowały służby drogowe zakładów ubezpieczeniowych. Problemy mają nawet kierowcy, którzy wykupili u ubezpieczycieli najdroższe pakiety z assistance. Miały one zapewnić szybką pomoc, gdy przydarzy się wypadek albo zepsuje samochód.

Pomoc drogowa powinna być na miejscu najpóźniej w ciągu 30 minut. Tak obiecują ubezpieczyciele. Od kilku dni kierowcy, którzy potrzebują pomocy, muszą czekać nawet kilka godzin. Wczoraj dzwonili do naszej redakcji.

- Czekam trzecią godzinę i nikt nie przyjeżdża - denerwował się pan Jan, którego samochód utknął w zaspie pod Gdańskiem. Na infolinii ubezpieczyciela zapewniano go, że pomoc zaraz nadjedzie: - Po godzinie czekania usłyszałem, że może to jeszcze trochę potrwać. Potem nie mogłem się już dodzwonić.

O problemie mówią same towarzystwa. - W ostatnich dniach ubezpieczyciele nie byli w stanie zapewnić klientom odpowiedniej obsługi - przyznaje Wojtek Wężyk z Ergo Hestii. - Są opóźnienia, ale robimy wszystko, żeby nasi klienci otrzymali pomoc na czas - zapewnia Anna Skusiewicz, rzecznik Uniqi.

Jak długo trzeba czekać na przyjazd pomocy drogowej? - Z reguły nie dłużej niż kilka czy kilkanaście minut, ale teraz opóźnienia sięgają nawet kilku godzin - mówi szef likwidacji szkód u jednego z dużych ubezpieczycieli. Jego zdaniem problem dotyczy wszystkich towarzystw, bo ubezpieczyciele korzystają z tych samych firm asystenckich. To one zapewniają lawetę, samochód zastępczy czy wynajęcie hotelu.

Największy ubezpieczyciel na rynku w ostatnich dniach ponaddwukrotnie zwiększył obsadę centrum alarmowego. - Nasi klienci są informowani o wydłużonym czasie dojazdu pomocy drogowej. Wszystko zależy od rejonu kraju, ale średnia w ostatnich trzech dniach wynosi godzinę i 19 minut - mówi Magdalena Olborska z PZU.

Hestia poszła dalej. - Wszystkie niezadowolone osoby dostaną dodatkową 10-proc. zniżkę na kupno pakietów obejmujących ubezpieczenie komunikacyjne, mieszkania czy od nieszczęśliwych wypadków - obiecuje Wężyk z Hestii. Pozostałe towarzystwa na razie nie zdecydowały się na taki krok.

Podziel się

  • Ocena:

    • słabe
    • nic specjalnego
    • dobre
    • bardzo dobre
    • znakomite

    8 głosów