W czwartek cena jej obligacji dramatycznie spadła, podobnie jak
kurs euro, który jest najniższy od siedmiu miesięcy.
Unia Europejska zasygnalizowała w czwartek, że nie opuści Grecji w potrzebie i nie pozwoli, by jej rosnący dług zagroził
strefie euro. Przewodniczący Komisji Europejskiej José Manuel Barroso powiedział, że polityka gospodarcza nie jest jedynie zmartwieniem rządów narodowych, lecz ogólnoeuropejskim problemem.
Według
"Financial Times" w sytuacji ostatecznej
Grecja otrzyma wsparcie finansowe w wyniku wspólnej akcji rządów europejskich, a nie Międzynarodowego Funduszu Walutowego.
Na razie Unia niezbyt chętnie informuje o szczegółach ewentualnej pomocy, bo chce utrzymywać wywieraną na
Ateny presję, by starały się samodzielnie pokonać problemy finansowe i uspokoić rynki. Tamtejszy rząd musi udowodnić, że rzeczywiście chce zredukować wydatki budżetowe, poprawić ściągalność podatków, publikować rzetelne dane statystyczne i walczyć z korupcją.