Szef Kancelarii Prezydenta Władysław Stasiak powiedział PAP, że choć prezydent podpisał tę ustawę i wejdzie ona w życie, to "niepokój budzi" wysokość
deficytu budżetowego. - Deficyt jest właściwie dwukrotnie większy niż w 2009 roku - powiedział Stasiak.
Szef kancelarii zauważył też, że "wielu analityków i publicystów zwraca uwagę na to, że realnie
deficyt budżetowy jest znacznie większy. - Chodzi m.in o finansowanie budowy dróg poprzez Krajowy Fundusz Drogowy. Co z tego, że zostało to przesunięte poza budżet i inaczej nazwane, skoro i tak jest to dług sektora publicznego - zauważył Stasiak.
Zgodnie z ustawą dochody państwa mają wynieść 248 mld 868 mln 601 tys. zł, wydatki - nie więcej niż 301 mld 82 mln 817 tys. zł. Przychody z
prywatyzacji osiągną ok. 25 mld zł. Ministerstwo Finansów przewiduje, że w 2010 r. z podatków ma wpłynąć do
budżetu ponad 223 mld zł. Z tego z VAT - 106,2 mld zł, z akcyzy - 53 mld zł, z podatku od hazardu - 1,5 mld zł, CIT - 26,3, PIT - 36 mld zł.
W grudniu Sejm przyjął 10 poprawek, z których dziewięć zgłosili posłowie koalicji. Wszystkie zaakceptowane przez posłów zmiany uzyskały poparcie sejmowej komisji finansów publicznych. W styczniu posłowie przegłosowali 16 kolejnych poprawek. Najważniejsza ze styczniowych zmian umożliwiła ministrowi finansów udzielenie Funduszowi Ubezpieczeń Społecznych (FUS) pożyczki w wysokości do 5,5 mld zł na wypłatę świadczeń gwarantowanych.