Biznes Ludzie Pieniądze

Mały odzew Nabitych na ofertę mBanku i Multibanku. Liczba ugód to...

Maciej Samcik
01.02.2010 , aktualizacja: 01.02.2010 08:32
A A A Drukuj
Posiadacze kredytów z tzw. starego portfela mBanku i Multibanku na razie wstrzymują się z przyjęciem oferty, którą wspólnie wynegocjowały banki i liderzy zbuntowanej grupy "Nabitych w BRE". Póki co na podpisanie aneksów do umów zdecydowało się nieco ponad sto osób


Spektakularny spór banków z grupy BRE oraz niespełna 20-tysięcznego grona klientów starego portfela, tzw. "Nabitych", miał się skończyć z końcem zeszłego roku. Tuż przed Bożym Narodzeniem przedstawiciele BRE i "Nabitych" wypracowali wspólne rozwiązanie. Klienci mieli otrzymać możliwość zamiany kredytów we frankach z oprocentowaniem ustalonym decyzją zarządu BRE na atrakcyjne kredyty w euro z oprocentowaniem zależnym od stawki EURIBOR.

Ustalono, że "Nabici", którzy uważają, że bank nielegalnie wpisał do ich umów kredytowych paragrafy mówiące o ustalaniu oprocentowania decyzją zarządu BRE, w zamian za zgodę na spisanie aneksów otrzymają takie warunki, by ich marża w euro była co najmniej o 0,4 pkt. proc. niższa od obecnego oprocentowania we frankach. Średnio opust miał wynieść 0,75 pkt. proc., a maksymalny - 1,4 pkt. proc.

Choć w rozmowach z BRE uczestniczyli przedstawiciele "Nabitych" i współtworzyli oni ostateczne rozwiązanie, ogół tej społeczności jest bardzo podzielony w ocenie wynegocjowanej oferty. Spora część klientów twierdzi, że przechodzenie z franków na euro się nie opłaca, bo stawki EURIBOR są wyższe, niż LIBOR CHF, więc niższa marża banku w stosunku do tej "ukrytej" dziś w oprocentowaniu ich kredytów frankowych po części zostanie zjedzona przez wyższą cenę pieniądza.

Czytaj w Wyborczej.biz Szczegóły kompromisowego rozwiązania sporu BRE i Nabitych

Na razie, że klienci nie skorzystali masowo z wynegocjowanej oferty. Ze statystyk, do których dotarła Wyborcza.biz wynika, że tysiąc "Nabitych" wstępnie zadeklarowało zainteresowanie spisaniem aneksu, ale do tej pory zdecydowało się na to 109 klientów. Połowa wszystkich osób, z którymi kontaktowali się pracownicy infolinii (nie znamy dokładnej liczby, ostrożnie licząc jest to kilka tysięcy osób) oświadczyła, że w ogóle nie ma zamiaru korzystać z nowych rozwiązań i chce pozostać przy kredycie z oprocentowaniem ustalonym decyzją zarządu.

Czytaj komentarz: 109 aneksów. To dużo czy mało?

Ale to dopiero początek działania oferty. mBank i Multibank zaczęły przedstawiać klientom indywidualne propozycje dopiero od 18 stycznia, a oferta będzie ważna aż przez trzy miesiące. Klienci mają więc jeszcze czas na zastanowienie. Bank liczy, że odzew będzie większy, niż dotąd. Jesienią zeszłego roku, kiedy BRE proponował przejście na system "WIBOR plus marża" klientom tzw. starego portfela kredytów w złotych, na spisanie aneksu zdecydował się co trzeci z nich. Teraz chyba na tak duży odzew nie ma co liczyć, przynajmniej sądząc po efektach pierwszych dwóch tygodni trwania oferty.

Bank zapewnia, że każdy klient może sprawdzić w specjalnym kalkulatorze umieszczonym w internecie, na jaką obniżkę może liczyć. Bank nie pobierze prowizji za sporządzenie aneksu do umowy ustalającego nowe warunki spłaty kredytu. Każdy z klientów sam będzie musiał podjąć decyzję, czy godzi się na nowy, wynegocjowany wspólnie pakiet, czy też woli walczyć o swoje prawa w sądzie, domagając się od BRE Banku odszkodowania za straty poniesione w wyniku wpisania do umów kredytowych nielegalnych jego zdaniem zapisów. Czytaj też: Kto więcej ugra na kompromisie BRE i Nabitych?

Czytaj też: Nadgorliwość jest gorsza, niż faszyzm, czyli... nie spłacaj długów za szybko

Czytaj też: Karty wirtualne, autoryzacja w komórce. Niecodzienny pomysł wynalazcy z Łodzi!

Zobacz więcej na temat:

Podziel się

  • Kup licencję
  • Ocena:

    • słabe
    • nic specjalnego
    • dobre
    • bardzo dobre
    • znakomite

    7 głosów