Biznes Ludzie Pieniądze

Totalizator pod specnadzorem resortu skarbu

nik
01.02.2010 , aktualizacja: 01.02.2010 14:28
A A A Drukuj
Totalizator Sportowy nie będzie mógł wybrać operatora dla swoich gier losowych bez zgody ministra skarbu. Kontroli resortu ma podlegać każdy etap przetargu
Totalizator Sportowy będzie musiał wybrać nowego operatora dla swoich gier losowych (m.in. Lotto, Keno, Twój Szczęśliwy Numerek), bo umowa z amerykańskim GTECH wkrótce (do końca 2011 r.) wygasa.

Działalność operatora jest dla Totalizatora kluczowa: dość powiedzieć, że to właśnie on zarządza m.in. systemem przyjmowania zakładów i przekazywania wpłat za wykupione losy. Jest to kwota rzędu 3,5 mld zł rocznie. TS nie chce zdradzić sumy, jaką corocznie płaci operatorowi za jego usługi (- To tajemnica handlowa - wyjaśnia Piotr Gawron, rzecznik Totalizatora), mowa jednak o dziesiątkach milionów złotych.

I dlatego resort skarbu zdecydował się na ręczne sterowanie procedurą przetargową. 28 stycznia walne zgromadzenie wspólników Totalizatora Sportowego (tę funkcję jednoosobowo pełni minister skarbu Aleksander Grad) zadecydowało, że przetarg na wybór operatora będzie przebiegał na podstawie specjalnego regulaminu. Przewiduje on, że na każdym etapie przetargu, łącznie z publikacją ogłoszenia prasowego, spółka będzie musiała prosić o zgodę właściciela. A pro drugie - każdy etap przetargu będzie jawny.

Na wszelki wypadek minister skarbu zobowiązał zarząd TS do składania raportów z przebiegu postępowania. Dwa razy w miesiącu. - Zdajemy sobie sprawę, jak w obecnym kontekście [afery hazardowej] drażliwa jest sprawa Totalizatora Sportowego. I o jaką stawkę toczy się gra - mówi Maciej Wewiór, rzecznik MSP.

Umowa z nowym operatorem ma być zawarta w połowie 2010 r., tak by miał on czas na przetestowanie swojego systemu. W tym czasie równolegle będzie działał system GTECH.

Zobacz więcej na temat:

Podziel się

  • Ocena:

    • słabe
    • nic specjalnego
    • dobre
    • bardzo dobre
    • znakomite

    0 głosów