27 stycznia PGNiG ograniczyło dostawy gazu do Zakładów Chemicznych "Police". Police otrzymywały od tego czasu 85 proc. swojego standardowego zapotrzebowania.
Decyzja PGNiG była związana ze zwiększonym zapotrzebowaniem na gaz wynikającym z silnych mrozów. Wypełnienie magazynów PGNiG spadło wtedy z 55 proc. do 50 proc. Aby nie nadwerężać rezerw, Polskie Górnictwo Naftowe i Gazownictwo postanowiło ograniczyć dostawy. Ograniczenie to było zgodne z umową dostawcy gazu z zakładami.
Mniejsza ilość otrzymywanego gazu sprawiła, że Police musiały ograniczyć produkcję amoniaku i mocznika.
Teraz, kiedy temperatura wzrosła, zmalało zapotrzebowanie na gaz, dzięki czemu PGNiG może zwiększyć dostawy do Polic. Mirosław Dobrut, wiceprezes PGNiG, powiedział w TVN CNBC, że spadek zapotrzebowania nie jest jednak na tyle duży, żeby PGNiG mogło zacząć odbudowywać zasoby rezerw.