Według analityków tego rynku to dopiero początek zwyżek. Kraje z wysokim poziomem długu będą musiały płacić coraz więcej za kolejne emisje obligacji.
Ponadto, jeśli rządy nie przekonają rynków, że zamierzają z determinacją walczyć z deficytami, może dojść do wyprzedaży
euroobligacji.
Przedstawiciel greckiego ministerstwa finansów chcący zachować anonimowość w rozmowie z
Financial Times powiedział, że jego kraj planuje kolejną emisję 10-letnich obligacji w formie pożyczki syndykatowej i w związku z tym będzie szukał chętnych inwestorów w Azji i Stanach Zjednoczonych.
Problem Grecji i innych słabszych ekonomicznie krajów
strefy euro polega nie tylko na kryzysie zaufania do ich papierów, ale też na tym, że rządów chętnych do korzystania z zasilania rynków finansowych nie brakuje. Kraje europejskie spłacają dziś długi zaciągnięte w ubiegłym roku, by ratować banki.