Na nowych paczkach producenci mogliby umieszczać jedynie nazwę marki (zapisaną ujednoliconą czcionką obowiązującą wszystkie firmy), a także ostrzeżenie przed szkodliwością palenia tytoniu. Co więcej, paczki miałyby być czarno-białe.
Koncerny tytoniowe skrytykowały pomysł ministerstwa, gdyż ich zdaniem logo jest wartością należącą do firmy i zakaz umieszczania go na paczce może naruszać prawo własności. Producenci papierosów argumentują także, że nie ma dowodów na to, że czarno-białe paczki zmniejszają liczbę palących w społeczeństwie.
Ze stanowiskiem tym nie zgadzają się niektórzy naukowcy. - Mamy mocne dowody na to, że zakazy stosowania różnych chwytów marketingowych zmniejszają odsetek palących - powiedział w
The Wall Street Journal David Hammond, profesor medycyny na Uniwersytecie Waterloo.
Według Hammonda brak kolorów na paczkach sprawi, że więcej konsumentów zauważy i przeczyta ostrzeżenia dotyczące wpływu tytoniu na zdrowie. Profesor dodał, że czarno-białe paczki nie będą już mogły sugerować, że "niebieskie papierosy" są zdrowsze.
Brytyjskie ministerstwo zdrowia wytacza przeciw koncernom tytoniowym coraz cięższe działa, bo zgodnie z własnymi założeniami do 2020 r. liczba palących w Wielkiej Brytanii powinna zmniejszyć się o połowę (do 10 proc. społeczeństwa). W związku z tym oprócz walki z chwytami marketingowymi koncernów tytoniowych rząd nasila także działania antyprzemytnicze.