Biznes Ludzie Pieniądze

Zielone światło Brukseli dla planów Tuska

Konrad Niklewicz
03.02.2010 , aktualizacja: 03.02.2010 12:55
A A A Drukuj
Komisja Europejska akceptuje rządowy plan ograniczenia deficytu budżetowego. I nie będzie wszczynać przeciwko Polsce żadnych dodatkowych kroków dyscyplinujących - ogłosiła w środę
Donald Tusk
Fot.Wojciech Olkuśnik / Agencja Gazeta
Donald Tusk
- Na podstawie obecnych informacji wydaje się, że Polska podjęła działania w celu ograniczenia nadmiernego deficytu budżetowego w wyznaczonym [przez Radę UE] czasie. W związku z tym Komisja Europejska uznaje, że żadne kolejne kroki w procedurze nadmiernego deficytu, jaką objęta jest Polska, nie są obecnie potrzebne - ogłosiła Komisja w oficjalnym komunikacie. Unijni urzędnicy podkreślili trzy - ich zdaniem - pozytywne elementy rządowego planu zmniejszenia deficytu:

•  wprowadzenie w 2009 r. obniżki podatków („fiscal stimulus”) w taki sposób, by nie pogłębić strukturalnego deficytu w budżecie państwa;

•  przygotowanie projektu budżetu na 2010 r. opartego na bardzo ostrożnych prognozach wzrostu PKB i jednocześnie zawarcie w nim planu działań mającego przeciwdziałać dalszemu pogłębianiu się deficytu;

•  rozpoczęcie prac nad tzw. regułą wydatkową (czyli ustawowym przepisem określającym, jak bardzo mogą wzrastać wydatki z budżetu państwa w każdym kolejnym roku; w ubiegły piątek premier Donald Tusk zapowiedział, że wydatki nie będą mogły wzrastać o więcej niż stopę inflacji plus 1 proc.

Oceniając pozytywnie polskie starania, Komisja Europejska ostrzegła jednak, że rządowy plan w kilku miejscach jest narażony na ryzyko. Przede wszystkim, podkreśla Komisja, rząd musi zrobić wszystko, żeby co do litery zrealizować (po stronie wydatków z kasy państwa!) budżet na 2010 r. Każda nowelizacja budżetu, rozdymająca wydatki, przekreśli szansę Polski, by do 2012 r. deficyt budżetowy spadł poniżej 3 proc.

- Polski rząd podjął skuteczne działania w celu ograniczenia deficytu. Ale nawet po ich wprowadzeniu, poziom deficytu sektora finansów publicznych pozostanie dość wysoki. Oznacza to, że rząd musi wprowadzić dodatkowe działania prowadzące do konsolidacji - powiedział Joaquin Almunia, unijny komisarz ds. ekonomicznych i walutowych.

Komisja domaga się też, żeby wszelkie nadzwyczajne wpływy budżetowe (tzw. windfall revenue) zostały przeznaczone na zmniejszenie potrzeb pożyczkowych budżetu. Komunikat Komisji nie precyzuje, o jakie "nadzwyczajne dochody" może chodzić - ale w grę wchodzą np. zwiększone wpływy z prywatyzacji albo wpływy ze sprzedaży polskich uprawnień do emisji CO2 na międzynarodowym rynku.

Polska, tak jak wszystkie państwa Unii Europejskiej (zwłaszcza te ze strefy euro) jest zobligowana unijnymi traktatami do utrzymywania deficytu budżetowego poniżej progu 3 proc. PKB. Jednak w wyniku kryzysu, praktycznie wszystkie państwa Unii ten próg teraz przekraczają - i dlatego Komisja, razem z Radą UE, prawie wszystkim państwom dała rekomendacje dotyczące zmniejszania deficyt.

Środowa decyzja Komisji oznacza, że unijni urzędnicy uznali, iż Polska jest jednym z tych krajów, które rekomendacji przestrzegają.

Zobacz więcej na temat:

Podziel się

  • Kup licencję
  • Ocena:

    • słabe
    • nic specjalnego
    • dobre
    • bardzo dobre
    • znakomite

    49 głosów