Biznes Ludzie Pieniądze

Opóźnienia w płatnościach unijnych dotacji. Rząd interweniuje

Konrad Niklewicz
03.02.2010 , aktualizacja: 04.02.2010 13:12
A A A Drukuj
Ministerstwo Rozwoju Regionalnego będzie interweniować w sprawie opóźnień w płatnościach unijnych dotacji. - Sprawdzamy właśnie, jak długo trwa rozpatrywanie wniosków o płatność w poszczególnych instytucjach. Sygnały o opóźnieniach docierają także do nas - mówi ?Gazecie? minister Elżbieta Bieńkowska
W środę opisaliśmy opóźnienia przy wypłatach unijnych dotacji w unijnych funduszach, którymi zarządza Ministerstwo Spraw Wewnętrznych i Administracji oraz instytucje mu podległe, np. Władza Wdrażająca Programy Europejskie.



Jeden z przedsiębiorców skarżył się, że jego wniosek o płatność czeka już 150 dni. (MSWiA tłumaczy, że musiał być poprawiany). Od wczoraj na adres e-mailowy dostaliśmy wiele podobnych sygnałów od przedsiębiorców i organizacji pozarządowych. Długo trzeba czekać np. na pieniądze z Wojewódzkiego Urzędu Pracy w Rzeszowie. - Na początku stycznia złożyliśmy wniosek za poprzedni okres rozliczeniowy, w ramach działania 6.2 programu operacyjnego "Kapitał ludzki" - pisze przedstawiciel organizacji pozarządowej z Podkarpacia. - Pieniędzy nie mamy, usłyszałem, że w najgorszym wypadku mogą być nawet w maju.

- Korzystam z programu 8.1 PO KL. Wniosek o płatność złożyłem do instytucji regionalnej we wrześniu. Ta przesłała dokumenty do Polskiej Agencji Rozwoju Przedsiębiorczości 12 listopada. Wczoraj w PARP dowiedziałem się, że mój wniosek o płatność "właśnie jest sprawdzany". A wg biznesplanu płatność miałem dostać do końca zeszłego roku... - pisze przedsiębiorca z Małopolski.

Instytucje tłumaczą, że to beneficjenci ponoszą winę za opóźnienia, bo składają źle wypełnione wnioski. Ale pozarządowi eksperci mówią: - Od dawna mówimy, że procedurę należy uprościć, a termin ich rozpatrywania skrócić do 14 dni - mówi Marzena Chmielewska, dyrektor departamentu funduszy strukturalnych w PKPP Lewiatan. - W bardzo realistycznym scenariuszu, od złożenia wniosku do wypłaty środków nie powinno minąć więcej niż dwa miesiące. Jeżeli faktycznie zatory płatnicze, jak twierdzi MSWiA, wynikają z błędów wnioskodawców, to przecież od tego są urzędnicy, którzy powinni pomóc im załatwić ten problem - dodaje Jerzy Kwieciński, ekspert BCC ds. rozwoju regionalnego.

Samo MRR przyznaje, że przynajmniej część winy za opóźnienia spada na administrację średniego szczebla. - W większości programów mamy sygnały o takich przypadkach. To nie jest jeszcze jakiś systemowy zator, ale informacje o opóźnieniach do nas dochodzą - mówi nam minister rozwoju regionalnego Elżbieta Bieńkowska. - To prawda, że niektóre wnioski o płatność są źle wypełnione. Ale niektóre są też cofane wielokrotnie, urzędnicza "skrupulatność" bywa zbyt duża. I tej hydrze trzeba głowę ukręcić.

Ministerstwo sprawdza, ile wynosi średni czas rozpatrywania wniosków o płatność w poszczególnych instytucjach. - Potrząsamy urzędnikami jak tylko możemy - mówi Bieńkowska.

Masz problem z funduszami? Napisz do nas!

"Gazeta" będzie śledzić opóźnienia w płatnościach. Chcielibyśmy też opisać absurdy przy korygowaniu wniosków o płatność. Jeśli zwrócono wam do poprawki wniosek tylko dlatego, że zabrakło w nich drobiazgu, bo pieczątka była źle odbita, cyferka niewyraźnie napisana itp., prosimy o informacje! Piszcie na adres: fundusze.europejskie@gazeta.pl

Podziel się

  • Kup licencję
  • Ocena:

    • słabe
    • nic specjalnego
    • dobre
    • bardzo dobre
    • znakomite

    5 głosów