Biznes Ludzie Pieniądze

Prokuratura oskarża Wąsacza w sprawie prywatyzacji PZU

Konrad Niklewicz
03.02.2010 , aktualizacja: 03.02.2010 21:18
A A A Drukuj
Gdańska prokuratura apelacyjna skierowała do sądu akt oskarżenia przeciwko byłemu ministrowi skarbu Emilowi Wąsaczowi w sprawie jego udziału w prywatyzacji PZU


Sprawa ciągnie się od 2006 r., gdy CBŚ - działając na polecenie prokuratury - zatrzymało Wąsacza. To wtedy prokuratorzy po raz pierwszy przedstawili mu zarzuty dotyczące prywatyzacji PZU.

Zdaniem prokuratorów Wąsacz w 1999 r. - działając jako minister skarbu i sprzedając udziały w PZU holenderskiemu koncernowi Eureko i BIG Bankowi Gdańskiemu - nie dopełnił obowiązku ochrony interesów skarbu państwa. Grozi za to do 10 lat więzienia. Akt oskarżenia został przekazany do Sądu Rejonowego Warszawa-Śródmieście.

Zdaniem rzecznika Prokuratury Apelacyjnej w Gdańsku Krzysztofa Trynki - cytowanego przez PAP - Wąsacz miał "akceptować pewne działania w celu osiągnięcia korzyści majątkowej przez Eureko oraz BIG Bank Gdański, przynosząc tym samym szkodę interesowi publicznemu". - Jestem zaskoczony tą decyzję prokuratury. Znam materiały przez nią zgromadzone i wiem, że w nich nie ma nic nowego, nic, co by wskazywało, że popełniłem przestępstwo. Przy prywatyzacji PZU trzymałem się ściśle obowiązującej procedury. Eureko zaproponowało najwyższą cenę, wyższą niż dawała konkurencyjna AXA - mówi "Gazecie" Wąsacz. I apeluje, by podawać jego pełne nazwisko. - Nie chcę, by pisano o mnie Emil W. Nie boję się tego procesu, jestem w stu procentach pewien swojej niewinności - mówi b. minister, dziś prezes zarządu spółki Stalexport Autostrady.

Podpisana w 1999 r. umowa sprzedaży udziałów PZU Eureko i BIG Bankowi Gdańskiemu okazała się początkiem trwającej przez blisko dekadę kłótni o kontrolę nad PZU. Zaciekły spór, który zaszkodził rozwojowi PZU, udało się zakończyć dopiero obecnemu ministrowi skarbu Aleksandrowi Gradowi, który w październiku ub.r. podpisał z Eureko ugodę przewidującą wypłatę tej firmie ponad 4,7 mld zł (3,5 mld zł z dywidendy wypłaconej przez PZU, a 1,2 mld zł ze sprzedaży akcji PZU po debiucie giełdowym spółki).

W zamian za to Eureko zgodziło się na wycofanie ze spółki i zrezygnowało z roszczeń wobec Polski wycenionych na 35,6 mld zł.

Podziel się

  • Kup licencję
  • Ocena:

    • słabe
    • nic specjalnego
    • dobre
    • bardzo dobre
    • znakomite

    1 głos