Biznes Ludzie Pieniądze

Złoty na huśtawce. Po danych z USA odrabia straty

pat, Reuters
05.02.2010 , aktualizacja: 05.02.2010 16:18
A A A Drukuj
Obawa o zadłużenie Grecji i kiepskie dane z amerykańskiego rynku pracy sprawiły, że inwestorzy stali się mniej skłonni do ryzyka. Od rana wyprzedawali euro i waluty z rynków wschodzących. Jednak spory ubytek miejsc pracy w USA zdecydował o zmianie nastrojów
Giełda
Giełda
Jeszcze kilka dni temu wydawało się pewne, że cena euro na dłużej utrzyma się poniżej 4 zł. A trwało to zaledwie dwa dni. Od środy zaczęła się wyprzedaż naszej waluty, która w piątkowe południe przybrała na sile. Około godziny 12-ej za euro trzeba było zapłacić nieco więcej niż 4,10 zł.

Inwestorzy wycofywali się z rynków wschodzących i strefy euro obawiając się o kondycje fiskalną Grecji, Hiszpaniii i Portugalii. Państwa te muszą coraz więcej płacić za finansowanie deficytu budżetowego. Różnica w rentowności obligacji niemieckich i greckich wynosi już 3,7 pkt proc.

Inwestorzy liczyli też na dobre dane z rynku pracy w USA. Miało to przesądzić o wcześniejszych podwyżkach stóp przez Fed.

Ale po 14-ej sytuacja odwróciła się. Departament Pracy podał, że w sektorze pozarolniczym w Stanach ubyło w styczniu 20 tys. miejsc pracy. Liczono na 5-proc. wzrost. Oczekiwania na szybsze podwyżki stóp osłabły, euro zaczęło zyskiwać, a za nim i złoty.

W ciągu kilkudziesięciu minut kurs euro spadł o 2,5 grosza, do 4,06 zł. W ten sposób zostały odrobione straty złotego z całego dnia. Wciąż złoty jednak jest wyraźnie słabszy niż w środku tygodnia, kiedy to euro kosztowało 3,98 zł.

Po południu złoty powrócił do poziomu 4,10 zł za euro.

Zobacz więcej na temat:

Podziel się

  • Ocena:

    • słabe
    • nic specjalnego
    • dobre
    • bardzo dobre
    • znakomite

    14 głosów